<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Świat &#8211; Catholic League</title>
	<atom:link href="https://catholicleaguepolonia.org/pl/category/swiat/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://catholicleaguepolonia.org/pl/</link>
	<description>News and defending the Catholic Church</description>
	<lastBuildDate>Wed, 04 Mar 2020 04:36:29 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">154751774</site>	<item>
		<title>Franciszek do Polaków: niech was wspiera Maryja, Królowa Polski</title>
		<link>https://catholicleaguepolonia.org/pl/franciszek-do-polakow-niech-was-wspiera-maryja-krolowa-polski/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Catholic League]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 02 May 2019 00:31:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://catholicleaguepolonia.org/?p=1617</guid>

					<description><![CDATA[/Niedziela &#8211; fot.&#160;Grzegorz Gałązka/ „Módlcie się za Kościół, Ojczyznę, o pokój w świecie. Niech Maryja, Królowa Polski, której Uroczystość przypada pojutrze, wspiera was i prowadzi” – powiedział Ojciec Święty do pielgrzymów polskich podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie. Oto słowa papieża skierowane do Polaków: Witam serdecznie pielgrzymów polskich. Liturgiczne wspomnienie Świętego Józefa, rzemieślnika wprowadza nas [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>/Niedziela &#8211; fot.<span><i class="fa fa-camera"></i>&nbsp;Grzegorz Gałązka</span>/</p>
<p class="lead">„Módlcie się za Kościół, Ojczyznę, o pokój w świecie. Niech Maryja, Królowa Polski, której Uroczystość przypada pojutrze, wspiera was i prowadzi” – powiedział Ojciec Święty do pielgrzymów polskich podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie.</p>
<p>Oto słowa papieża skierowane do Polaków:</p>
<p>Witam serdecznie pielgrzymów polskich. Liturgiczne wspomnienie Świętego Józefa, rzemieślnika wprowadza nas w maryjny miesiąc maj. Podczas tradycyjnych nabożeństw majowych zwierzajcie Matce Bożej sprawy osobiste, rodzinne, waszych bliskich. Módlcie się za Kościół, Ojczyznę, o pokój w świecie. Niech Maryja, Królowa Polski, której Uroczystość przypada pojutrze, wspiera was i prowadzi. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.</p>
<p>Papieską katechezę streścił po polsku ks. prał. Paweł Ptasznik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:</p>
<p>Drodzy bracia i siostry, kontynuując katechezę na temat modlitwy „Ojcze nasz”, rozważamy dzisiaj wezwanie: „nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie” (Mt 6, 13). Należy pamiętać, że to nie Bóg jest tym, który zastawia na nas w życiu pułapki, wystawia na pokusy. List św. Jakuba Apostoła przypomina, że „kto doznaje pokusy, niech nie mówi, że Bóg go kusi. Bóg bowiem ani nie podlega pokusie ku złemu, ani też nikogo nie kusi” (1,13). On nie jest sprawcą zła. W chwilach najcięższej próby, gdy zło usiłuje zdobyć przystęp do człowieka, Bóg jest tym, który wspiera każdego, walczy u jego boku. Pan Jezus także był kuszony na pustyni. Pokazał nam jak należy odrzucać pokusy szatana. Warto o tym pamiętać, kiedy wołamy: „nie wódź nas na pokuszenie”. W Getsemani, w obliczu niewypowiedzianej trwogi przed śmiercią, Syn Boży prosił swoich przyjaciół, by go nie opuszczali: „Zostańcie tu i czuwajcie ze Mną!” (Mt 26, 38). Wiemy, że uczniowie znużeni snem nie potrafili czuwać, zasnęli. Bóg, przeciwnie – w chwilach naszych zmagań ze złem – jest obecny przy nas, czuwa i umacnia nas. Oczekuje jednak byśmy prosili Go o pomoc. Pamiętajmy o tym w chwilach naszych trudnych prób, doświadczeń, pokus.</p>
<p>W dzisiejszej audiencji udział więzili między innymi pielgrzymi z parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Chmielniku; św. Michała Archanioła w Kiełpinie; z Sanktuarium Pocieszenia NMP w Borku Wielkopolskim; Delegacja z REGIONU KUJAWSKO &#8211; POMORSKIEGO na czele z panem Marszałkiem Piotrem Całbeckim; uczniowie i nauczyciele ze Szkoły Podstawowej nr 7 w Szczecinie; Grupa Sióstr Elżbietanek, odpowiedzialnych za formację permanentną w zgromadzeniu; pielgrzymi z Sanktuarium bł. Honorata Koźmińskiego przy Klasztorze Braci Mniejszych Kapucynów w Nowym Mieście nad Pilicą; Pielgrzymi z parafia św. Piotra i Pawła z Kowalewa-Opactwa; pielgrzymi z parafii Trójcy Świętej i Odkupiciela Świata z Wrocławia; Grupy świętego Ojca Pio z diecezji radomskiej; z parafii Miłosierdzia Bożego z Dębicy; z parafii Matki Bożej Królowej Polski z Otwocka; Uczniowie gimnazjum Sióstr Urszulanek z Rybnika; Grupa pielgrzymów z parafii św. Jana Kantego ze Słupska; Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych w Aleksandrowie Kujawskim; Pielgrzymka dziękczynna za Sakrament Bierzmowania młodzieży z parafii Trójcy Przenajświętszej z Czarnego Dunajca; Pielgrzymi z parafii św. Maksymiliana M. Kolbe z Kielc; Międzyparafialna grupa z Biura CARITAS z Włocławka; Pielgrzymi z parafii Wniebowzięcia NMP w Raniżowie oraz pielgrzymi z Biura Podróży PIELGRZYM z Rzeszowa; Grupa ze szkół Sióstr Nazaretanek z Warszawa oraz Kalisza; Pielgrzymka rodzin przeżywających rekolekcje „w duchu św. Franciszka” z Olsztyna, Warmii i Mazur; Nauczyciele i uczniowie z Kolegium Salezjańskiego w Aleksandrowie Kujawskim; Pracownicy Przedszkola Diecezji Łowickiej pw. bł. Bronisławy Lament z Łowicza; Pielgrzymi z parafii Przemienienia Pańskiego w Garwolinie; Pielgrzymi z parafii św. Marcina z Biskupic; Pielgrzymi z parafii Miłosierdzia Bożego w Pułtusku; Szczep 69 Warszawskich Drużyn Harcerskich i Zuchowych Im. Bohaterów Monte Cassino; Zakład Pracy STOMEK z Sanoka; Cech Rzemiosł z Rumii; Szkoła Podstawowa nr 1 im. Jana Pawła II w Męcinie; Grupa z Franciszkańskiego Biura Podróży PATRON TRAVEL z Warszawy.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1617</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Papież na Wielki Post: całe stworzenie potrzebuje naszego nawrócenia</title>
		<link>https://catholicleaguepolonia.org/pl/papiez-na-wielki-post-cale-stworzenie-potrzebuje-naszego-nawrocenia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Catholic League]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Apr 2019 14:24:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Duchowość]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://catholicleaguepolonia.org/?p=1568</guid>

					<description><![CDATA[/Niedziela, fot.Grzegorz Gałązka/ „Przyjmując w konkretach naszego życia zwycięstwo Chrystusa nad grzechem i śmiercią, ukierunkujemy Jego przemieniającą moc także na całe stworzenie” – stwierdził Ojciec Święty w swoim orędziu na rozpoczynający się w tym roku 6 marca Wielki Post. Opatrzył je cytatem z Listu św. Pawła do Rzymian: „Stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="title-page gap-bottom   ">/Niedziela, fot.<span>Grzegorz Gałązka</span>/</p>
<div class="col-md-8">
<div class="article article-social-btn">
<div class="row gap-bottom no-pad">
<div class="col-md-12">
<figure><figcaption class="figure-caption text-center"></figcaption></figure>
</div>
</div>
<p class="lead">„Przyjmując w konkretach naszego życia zwycięstwo Chrystusa nad grzechem i śmiercią, ukierunkujemy Jego przemieniającą moc także na całe stworzenie” – stwierdził Ojciec Święty w swoim orędziu na rozpoczynający się w tym roku 6 marca Wielki Post. Opatrzył je cytatem z Listu św. Pawła do Rzymian: „Stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych” (Rz 8, 19).</p>
<p>Na wstępie Franciszek zaznaczył, że tajemnica zbawienia obejmuje także historię i całe stworzenie. Przypomniał, że stanowiąca szczyt roku liturgicznego celebracja Triduum Paschalnego męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa zaprasza nas do stawania się na wzór obrazu Chrystusa (por. Rz 8, 29), co jest bezcennym darem miłosierdzia Bożego. Bowiem jeśli człowiek żyje jak dziecko Boga, czyni dobro także stworzeniu, współpracując w jego odkupieniu. Jednak w tym świecie harmonia płynąca z Odkupienia jest wciąż zagrożona przez negatywną moc grzechu i śmierci. Wówczas często zachowujemy się destrukcyjnie nie tylko wobec nas samych, ale także w stosunku do bliźnich i do innych stworzeń i zwycięża logika wszystkiego i natychmiast, oraz mieć coraz więcej.</p>
<p>Papież przypomina, że zerwanie komunii z Bogiem naruszyło także harmonijny związek ludzi ze środowiskiem, zamieniając ogród w pustynię. Człowiek uważa siebie za boga stworzenia, czuje się jego absolutnym panem i używa go nie tak, jak chciał tego Stwórca, ale w swoim własnym interesie, ze szkodą dla stworzeń i innych ludzi. Grzech prowadzi do „wykorzystywania stworzenia, osób i środowiska, zgodnie z tą niezaspokojoną żądzą, która każde pragnienie uważa za prawo, a która prędzej czy później doprowadzi do zniszczenia nawet tych, którzy są przez nią zdominowani” – pisze Ojciec Święty.</p>
<p>W tym kontekście Franciszek wzywa do skruchy i nawrócenia. Wyraża się to w poście, modlitwie i jałmużnie. Zachęca, byśmy przeszli od pokusy &#8222;pożerania&#8221; wszystkiego, do umiejętności cierpienia z miłości, która może wypełnić pustkę naszego serca. Do wyrzeczenia się bałwochwalstwa i samowystarczalności naszego ja oraz uznania, że potrzebujemy Boga i Jego miłosierdzia. Wskazuje, że jałmużna to rezygnacja z gromadzenia wszystkiego dla siebie w iluzji zabezpieczania przyszłości, by „odkryć radość z planu, którym Bóg objął stworzenie i nasze serca, planu miłości Boga, naszych braci i całego świata, i w tej miłości odnaleźć prawdziwe szczęście”.</p>
<p>Papież zachęca, by w Wielkim Poście zanieść nadzieję Chrystusową także stworzeniu, które «zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych» (Rz 8, 21). „Nie pozwólmy, aby ten błogosławiony czas upłynął bezowocnie! Prośmy Boga, aby pomógł nam wejść na drogę prawdziwego nawrócenia. Porzućmy egoizm i zapatrzenie się w siebie a wpatrujmy się w Paschę Jezusa; zbliżmy się do braci i sióstr znajdujących się w trudnej sytuacji, dzieląc się z nimi naszymi duchowymi i materialnymi dobrami. W ten sposób, przyjmując w konkretach naszego życia zwycięstwo Chrystusa nad grzechem i śmiercią, ukierunkujemy Jego przemieniającą moc także na całe stworzenie” – pisze Ojciec Święty w swoim orędziu na tegoroczny Wielki Post.</p>
<p>ORĘDZIE OJCA ŚWIĘTEGO FRANCISZKA NA WIELKI POST 2019 ROKU</p>
<p>«Stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych» (Rz 8, 19)</p>
<p>Drodzy bracia i siostry!</p>
<p>Każdego roku, za pośrednictwem Kościoła, który jest naszą Matką, Bóg pozwala swoim wiernym «z oczyszczoną duszą radośnie oczekiwać świąt wielkanocnych, aby (…) przez uczestnictwo w sakramentach odrodzenia osiągnęli pełnię dziecięctwa Bożego» (1. Prefacja Wielkopostna). W ten sposób, od Wielkanocy do Wielkanocy możemy podążać do pełni tego zbawienia, które już otrzymaliśmy dzięki tajemnicy paschalnej Chrystusa: «W nadziei bowiem już jesteśmy zbawieni» (Rz 8, 24). Ta tajemnica zbawienia, działająca w nas już podczas ziemskiego życia, jest procesem dynamicznym, który obejmuje także historię i całe stworzenie. Św. Paweł dochodzi do stwierdzenia: «Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych» (Rz 8, 19). W takiej perspektywie chcę podzielić się z wami kilkoma refleksjami, które niech nam towarzyszą na drodze nawrócenia w nadchodzącym Wielkim Poście.</p>
<p>1. Odkupienie stworzenia</p>
<p>Celebracja Triduum Paschalnego męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, szczyt roku liturgicznego, za każdym razem zaprasza nas do przeżywania pewnego procesu przygotowania, ze świadomością, że nasze stawanie się na wzór obrazu Chrystusa (por. Rz 8, 29) jest bezcennym darem miłosierdzia Bożego.</p>
<p>Jeśli człowiek żyje jak dziecko Boga, jak osoba odkupiona, która pozwala się prowadzić Duchowi Świętemu (por. Rz 8, 14) i wie, jak rozpoznać i zastosować w praktyce prawo Boże, począwszy od tego zapisanego w jego sercu i naturze, czyni dobro także stworzeniu, współpracując w jego odkupieniu. Dlatego właśnie stworzenie – mówi św. Paweł – posiada usilne pragnienie objawienia się synów Bożych, to znaczy tych, którzy ciesząc się łaską paschalnej tajemnicy Jezusa w pełni żyją jej owocami, przeznaczonymi do osiągnięcia pełnej dojrzałości przy odkupieniu ciała ludzkiego. Kiedy miłość Chrystusa przemienia życie świętych &#8211; ducha, duszę i ciało &#8211; oddają oni chwałę Bogu, a przez modlitwę, kontemplację i sztukę angażują w to także stworzenia, jak pięknie wyraża to &#8222;Pieśń Słoneczna&#8221; św. Franciszka z Asyżu (por. Enc. Laudato si’, 87). Jednak w tym świecie harmonia płynąca z Odkupienia jest wciąż zagrożona przez negatywną moc grzechu i śmierci.</p>
<p>2. Destrukcyjna siła grzechu</p>
<p>Rzeczywiście, kiedy nie żyjemy jak dzieci Boże, często zachowujemy się destrukcyjnie nie tylko wobec nas samych, ale także w stosunku do bliźnich i do innych stworzeń, uważając, mniej lub bardziej świadomie, że możemy ich używać według własnej woli. Zaczyna wtedy dominować brak umiarkowania, prowadząc do stylu życia naruszającego te granice, które nasza ludzka kondycja i natura każą nam szanować, podążając za tymi niekontrolowanymi pragnieniami, które w Księdze Mądrości przypisuje się ludziom niegodziwym, lub tym, którzy nie uznają Boga jako punkt odniesienia dla swoich działań i nie mają nadziei na przyszłość (por. 2: 1-11). Jeśli nie jesteśmy stale ukierunkowani ku Wielkanocy, w stronę horyzontu Zmartwychwstania, to oczywiste jest, że zwycięża logika wszystkiego i natychmiast, oraz mieć coraz więcej.</p>
<p>Wiemy, że przyczyną każdego zła jest grzech, który od czasu jego pojawienia się wśród ludzi zerwał komunię z Bogiem, z innymi i ze stworzeniem, z którym jesteśmy połączeni przede wszystkim przez nasze ciało. Zerwanie komunii z Bogiem naruszyło także harmonijny związek ludzi ze środowiskiem, w którym zostali powołani do życia, zamieniając ogród w pustynię (cfr Gen 3,17-18). Chodzi tutaj o grzech, który sprawia, że człowiek uważa siebie za boga stworzenia, czuje się jego absolutnym panem i używa go nie tak, jak chciał tego Stwórca, ale w swoim własnym interesie, ze szkodą dla stworzeń i innych ludzi.</p>
<p>Kiedy zostaje odrzucone prawo Boże, prawo miłości, wtedy potwierdza się prawo panowania silniejszego nad słabszym. Grzech, który mieszka w sercu człowieka (por. Mk 7, 20-23) &#8211; i objawia się jako chciwość, pragnienie nadmiernego dobrobytu, brak zainteresowania dobrem innych, a często także własnym &#8211; prowadzi do wykorzystywania stworzenia, osób i środowiska, zgodnie z tą niezaspokojoną żądzą, która każde pragnienie uważa za prawo, a która prędzej czy później doprowadzi do zniszczenia nawet tych, którzy są przez nią zdominowani.</p>
<p>3. Uzdrawiająca moc skruchy i przebaczenia</p>
<p>Dlatego stworzenie pilnie potrzebuje objawienia się synów Bożych, tych, którzy stali się &#8222;nowym stworzeniem&#8221;: «Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto stało się nowe» (2 Kor 5, 17). W rzeczywistości, wraz z ich objawieniem się, także stworzenie może &#8222;przeżyć Wielkanoc&#8221;: otworzyć się na nowe niebo i na nową ziemię (por. Ap 21, 1). A droga do Wielkanocy wzywa nas właśnie do odnowienia naszego oblicza i naszego serca chrześcijan przez pokutę, nawrócenie i przebaczenie, aby móc żyć pełnią łask Tajemnicy Paschalnej.</p>
<p>Ta „niecierpliwość”, to oczekiwanie stworzenia spełni się, kiedy objawią się synowie Boga, to znaczy, gdy chrześcijanie i wszyscy ludzie podejmą zdecydowanie ten „ból rodzenia”, którym jest nawrócenie. Razem z nami całe stworzenie jest powołane do wyjścia «z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych» (Rz 8, 21). Wielki Post jest sakramentalnym znakiem tego nawrócenia. Wzywa on chrześcijan do intensywniejszego i konkretniejszego wcielania Tajemnicy Paschalnej w życie osobiste, rodzinne i społeczne, szczególnie poprzez post, modlitwę i jałmużnę.</p>
<p>Pościć, czyli uczyć się zmieniać nasz stosunek do innych i do stworzeń: przechodzić od pokusy &#8222;pożerania&#8221; wszystkiego, celem zaspokojenia naszej chciwości, do umiejętności cierpienia z miłości, która może wypełnić pustkę naszego serca. Modlić się, aby umieć wyrzec się bałwochwalstwa i samowystarczalności naszego ja i uznać, że potrzebujemy Boga i Jego miłosierdzia. Dawać jałmużnę, czyli porzucić nierozsądny styl życia i gromadzenie wszystkiego dla siebie w iluzji zabezpieczania przyszłości, która do nas nie należy. I w ten sposób na nowo odkryć radość z planu, którym Bóg objął stworzenie i nasze serca, planu miłości Boga, naszych braci i całego świata, i w tej miłości odnaleźć prawdziwe szczęście.</p>
<p>Drodzy bracia i siostry, &#8222;Wielki Post&#8221; Syna Bożego polegał na tym, że wyszedł On na pustynię stworzenia, aby wprowadzić je na nowo do tego ogrodu komunii z Bogiem, który był wcześniej niż grzech pierworodny (por. Mk 1, 12-13; Iz 51, 3). Niech nasz Wielki Post będzie kroczeniem po tej samej ścieżce, aby zanieść nadzieję Chrystusową także stworzeniu, które «zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych» (Rz 8, 21). Nie pozwólmy, aby ten błogosławiony czas upłynął bezowocnie! Prośmy Boga, aby pomógł nam wejść na drogę prawdziwego nawrócenia. Porzućmy egoizm i zapatrzenie się w siebie a wpatrujmy się w Paschę Jezusa; zbliżmy się do braci i sióstr znajdujących się w trudnej sytuacji, dzieląc się z nimi naszymi duchowymi i materialnymi dobrami. W ten sposób, przyjmując w konkretach naszego życia zwycięstwo Chrystusa nad grzechem i śmiercią, ukierunkujemy Jego przemieniającą moc także na całe stworzenie.</p>
<p>Watykan, 4 października 2018</p>
<p>Święto św. Franciszka z Asyżu</p>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
					
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1568</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Franciszek w drodze do Rzymu: „W konfesjonale zrozumiałem dramat aborcji”</title>
		<link>https://catholicleaguepolonia.org/pl/franciszek-w-drodze-do-rzymu-w-konfesjonale-zrozumialem-dramat-aborcji-2/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Catholic League]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Feb 2019 20:46:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://catholicleaguepolonia.org/?p=1519</guid>

					<description><![CDATA[/Niedziela/ Rozmawiając przez około 50 minut z dziennikarzami w drodze powrotnej z Panamy Ojciec Święty poruszył między innymi dramat aborcji, opowiedział się za odpowiedzialną edukacją seksualną, a w odniesieniu do]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>/Niedziela/ Rozmawiając przez około 50 minut z dziennikarzami w drodze powrotnej z Panamy Ojciec Święty poruszył między innymi dramat aborcji, opowiedział się za odpowiedzialną edukacją seksualną, a w odniesieniu do sytuacji w Wenezueli zaapelował o pokojowe rozwiązanie obecnego kryzysu. Mówiąc o lutowym spotkaniu w sprawie nadużyć seksualnych duchownych wobec dzieci zaznaczył, że konieczne jest uświadomienie sobie dramatu ofiar i wypracowanie jasnych reguł postępowania.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Oto pełny tekst konferencji prasowej Ojca Świętego w tłumaczeniu na język polski:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Alessandro Gisotti:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Dobry wieczór!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Ojcze Święty, nadal brzmi nam w uszach wołanie „la juventud del Papa”, „la juventud de Jesucristo”, jak powiedział również abp Ulloa [arcybiskup Panamy]. Tą wielką, intensywną radość tych dni, które dały tyle energii. I myślę, że wszyscy widzieliśmy na Twojej twarzy radość z tego spotkania, jak również w twarzach ludzi młodych. I tutaj przyniosłem coś, co wielu dziennikarzy, myślę, że niemal każdy zna: nie będzie to dokument, który wchodzi w zakres nauczania Papieża, ale jest to dokument, który jak wiem, leży Waszej Świątobliwości bardzo na sercu. Jest to piosenka, którą napisała dziewczyna z Hondurasu, Marthy Avila, której zdjęcie przekazałem Tobie wczoraj. Ta piosenka jest praktycznie piosenką przeciwko znęcaniu się i była trochę znakiem spotkania ze Scholas Occurrentes. To, by powiedzieć, jak bardzo obecny był także element cierpienia tych młodych ludzi, podobnie jak radości, którą widzieliśmy przy wielu okazjach. Chcę wam tylko opowiedzieć o pewnym obrazie, który wywarł na mnie wielkie wrażenie: Ojcze Święty, kiedy przejeżdżałeś w papamobile widziałem wielu młodych, którzy następnie, po pozdrowieniu Ciebie, choćby przez chwilę, padali sobie w ramiona. To mnie poruszyło: dzielenie się radością, czyli młodzi ludzie, którzy obejmowali się wzajemnie po tym, jak widzieli Ciebie, choćby przez chwilę. To jest może coś, co jest lekcją dla nas dorosłych. Młodzi, kiedy są szczęśliwi, dzielą się tym, nie zatrzymują radości dla siebie: tym chciałem się podzielić się z Tobą i z dziennikarzami.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Ojcze Święty, również miałeś &#8211; wśród wielu niespodzianek, które sprawiły nam te dni &#8211; spotkanie z UNICEF, w ciągu ostatnich kilku chwil przed pożegnaniem się w nuncjaturze.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Nie wiem, czy przed udzieleniem głosu dziennikarzom z pytaniami, Wasza Świątobliwość nie zechciałby skierować kilku słów powitania &#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Dobry wieczór, a potem dobrego odpoczynku, ponieważ to pewne, że wszyscy są zmęczeni, po tej tak intensywnej podróży. Dziękuję za waszą pracę! Również dla mnie były rzeczy, których nigdy sobie nie wyobrażałem, niespodzianki, takie jak ta, o której powiedział Alessandro Gisotti. O szesnastoletniej dziewczynie z Hondurasu, ofierze znęcania się, która śpiewała pięknym głosem i napisała tę piosenkę. A także spotkanie przed opuszczeniem nuncjatury, z osobami z UNICEF w Ameryce Środkowej, z kilkoma świadectwami dwóch chłopców, a następnie tych, którzy pracują: słyszałem o rzeczach, które poruszają serce. To była mocna podróż. Słowo należy do was.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Alessandro Gisotti:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Podróż, która ma w sobie wiele podróży; dlatego proszę pozostać przy temacie tej wielkiej podróży, która reprezentowała świat poprzez młodych ludzi, którzy tam byli obecni. Oczywiście, pierwsze słowo należy do prasy lokalnej z Panamy: Edwin Cabrera Uribe z Radiopanamá. Zada Tobie dwa pytania w imieniu całej grupy dziennikarzy z Panamy. Dziękuję, Edwin.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Edwin Cabrera Uribe:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Ojcze Święty, przede wszystkim bardzo dziękuję w imieniu moich sześciu kolegów i moim własnym, jako Panamczycy. To, co nam dałeś, jest wspaniałe, bardzo wspaniałe. Pytanie: Ojcze Święty, dziś rozmawiałeś z wolontariuszami, mówiąc im, że żyli misją. Powiedziałeś im: „Wiecie teraz, jak bije serce, kiedy żyjemy pewną misją”. Pytanie brzmi: a misja papieża Franciszka w Panamie? Co cię uderzyło? Co cię poruszyło? Czy papież Franciszek spełnił swoją misję podczas ŚDM w Ameryce Środkowej? Ponieważ miało to miejsce w Panamie, ale od spotkania w Polsce mówiono, że będzie to spotkanie Środkowoamerykańskie. A po drodze mamy niezałatwioną misję w Nikaragui, prawda?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Moja misja w Dniu Młodzieży jest misją Piotra – umocnienie w wierze i to nie przez chłodne czy nakazujące wskazania, ale pozwalając, by moje serce się wzruszyło i odpowiadając na to, co się tam dzieje. Nie pojmuję, bo tak żyję, nie wyobrażam sobie, trudno mi myśleć, aby ktoś mógł wykonać misję tylko głową. Aby wypełnić misję, trzeba czuć a kiedy czujesz, jesteś poruszony. Uderza cię życie, uderza cię problem &#8230; Na lotnisku żegnałem się z prezydentem i przynieśli afrykańskie dziecko, sympatyczne, bardzo czarne, malutkie. I powiedział mi: „Spójrz, to dziecko przekraczało granicę Kolumbii, jego matka zmarła, pozostało samo. Ma pięć lat. Pochodzi z Afryki, ale wciąż nie wiemy z jakiego kraju, ponieważ nie mówi ani po angielsku, ani po portugalsku, ani po francusku. Mówi tylko językiem swojego plemienia. Trochę je przysposobiliśmy”. Dziecko wyglądające na sprytne, dobrze się poruszało &#8230; Ale tragedia dziecka porzuconego przez życie, bo jego mama nie żyje, a policjant przekazał je do władz, żeby się nim zajęły. To ciebie wzrusza i w ten sposób misja zaczyna nabierać kolorów, coś tobie mówi, porusza twoją czułość. To nie jest coś przemyślanego. Misja zawsze cię angażuje. Przynajmniej mnie angażuje. To dlatego, że jestem „Włochem” i wypływa z mego wnętrza i mnie angażuje. Zawsze mówię młodym: to co robicie w życiu powinniście czynić idąc i za pomocą trzech języków: głowy, serca i rąk. I te trzy języki muszą byś zharmonizowane, abyś myślał o tym, co czujesz i co czynisz, odczuwał co myślisz i co czynisz, czynił to, co czujesz i co myślisz. Nie potrafię dokonać bilansu misji. Idę z tym wszystkim na modlitwę i zawsze trwam przed Panem, czasami zasypiam przed Panem, ale niosąc wszystkie te rzeczy, które przeżyłem w misji i proszę Go, aby umacniał w wierze przeze mnie. W ten sposób rozumiem misję Papieża i w ten sposób ją przeżywam. Były na przykład przypadki, w których pojawiły się trudności natury dogmatycznej i nie mam ochoty odpowiadać tylko rozumowo, ale spontanicznie działam w inny sposób.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Edwin Cabrera Uribe:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Ogólnie rzecz biorąc, czy ŚDM w Panamie spełniły oczekiwania Waszej Świątobliwości?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Oczywiście, termometrem sprawdzającym, czy podróż spełniła oczekiwania, to zmęczenie i jestem skonany!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Edwin Cabrera Uribe:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>I wreszcie, Ojcze Święty, powszechny problem w całej Ameryce Środkowej, w tym w Panamie i większości Ameryki Łacińskiej: ciąże dziewcząt, młodych dziewcząt, przedwczesne ciąże. Tylko w Panamie było ich 10 tysięcy w zeszłym roku, a w Ameryce Środkowej nie było inaczej. Oszczercy Kościoła katolickiego obwiniają Kościół za przeciwstawianie się edukacji seksualnej w szkołach. Kościół katolicki prowadzi wiele szkół i uniwersytetów w Ameryce Łacińskiej. Chciałbym poznać opinię Papieża Franciszka na temat wychowania seksualnego.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Myślę, że w szkołach trzeba prowadzić edukację seksualną. Płciowość to dar od Boga, to nie jest potwór, to Boży dar by miłować. To, że ktoś używa go do zarabiania pieniędzy, wykorzystywania innych, to inny problem. Musimy zaoferować obiektywną edukację seksualną, bez kolonizacji ideologicznych. Ponieważ jeśli w szkołach prowadzona jest edukacja seksualna przesycona kolonizacją ideologiczną, to osoba zostanie zniszczona. Płciowość, jako dar od Boga musi być edukowana, nie za pomocą surowości, słowo edukować pochodzi od „e-ducere”, wyciągnięcia z osoby tego, co najlepsze i towarzyszenia jej w drodze. Problem leży po stronie osób odpowiedzialnych za edukację, zarówno na poziomie krajowym, jak i lokalnym, lub w każdej szkole: jacy nauczyciele ją prowadzą, jakie podręczniki &#8230; Widziałem wszystkie kolory. Są rzeczy, które prowadzą do dojrzewania, a inne wyrządzają szkody. Myślę, że to &#8230; Nie wiem, czy to obiektywne, czy nie, że nie ma edukacji seksualnej w Panamie i mówię to bez wchodzenia w problemy polityczne Panamy. Potrzebna jest edukacja seksualna dla dzieci. Ideałem jest, aby zaczęli w domu, z rodzicami. Nie zawsze jest to możliwe w wielu sytuacjach rodzinnych lub dlatego, że nie wiedzą, jak to uczynić. Szkoła to nadrabia i musi to czynić, w przeciwnym razie pozostaje pustką, która zostaje wypełniona przez jakąkolwiek ideologię.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Alessandro Gisotti:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Ojcze Święty, teraz pytanie kieruje do Ciebie Javier Brocal, z Romereports.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Javier Martínez-Brocal:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Ojcze Święty, w międzyczasie chcę Tobie przekazać dobrą nowinę: ustanowiłeś nowy rekord, bo w ciągu czterech dni – wystarczyły tylko cztery dni, by zdobyć serca Panamy. Chciałbym zadać Tobie pytanie. Uczynię to po włosku, ponieważ od teraz odpowiedzi będą w języku włoskim. W tych dniach rozmawiałeś z wieloma ludźmi, z wieloma młodymi. Z pewnością będziesz też rozmawiał z młodymi ludźmi, którzy oddalają się od Kościoła lub napotykają trudności. Jaka jest Twoja zdaniem, trudność, którą napotykają młodzi, jakie są przyczyny, które oddalają ich od Kościoła? Dziękuję.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Jest ich wiele. Niektóre są natury osobistej, ale najbardziej ogólne, myślę, że pierwszym jest brak świadectwa chrześcijan, kapłanów, biskupów. Nie mówię o papieżach, ponieważ była by to przesada [śmiech], ale także i to. Brak świadectwa. Jeśli pasterz jest przedsiębiorcą lub organizatorem planu duszpasterskiego, jeśli pasterz nie jest blisko ludu, to taki pasterz nie daje należnego świadectwa. Pasterz musi być z ludem, pasterz i owczarnia, powiedzmy to w tych kategoriach. Pasterz musi stawać przed owczarnią, aby wskazać drogę; w środku owczarni, by odczuć zapach ludzi i rozumieć, co ludzie czują, jakich rzeczy potrzebują, jak odczuwają; i za owczarnią, aby strzec tyłów. Ale jeśli pasterz nie żyje swoją misją z pasją, ludzie czują się opuszczeni lub mają pewne poczucie pogardy, czują się osieroceni, a gdzie jest osierocenie &#8230; Podkreśliłem rolę pasterzy, ale również chrześcijanie, katolicy obłudni, którzy co niedziela chodzą na Mszę św., a potem nie płacą premii, dają wypłatę „na czarno”, wyzyskują ludzi, a potem jadą na Karaiby, nie tylko w interesach, ale na wakacje, z wyzyskiwaniem ludzi &#8230; „Nie. Jestem katolikiem, chodzę w każdą niedzielę na Mszę św.”. Ale jeśli tak czynisz, to dajesz antyświadectwo, a to moim zdaniem najbardziej oddziela ludzi od Kościoła. Także świeccy, wszyscy &#8230; Powiedziałbym: nie mówcie, że jesteście katolikami, jeśli nie dajecie świadectwa swej wiary. Powiedz: otrzymałem wychowanie katolickie, ale jestem światowy, wybaczcie, ale nie patrzcie na mnie jako na wzór. Trzeba to powiedzieć. Boję się katolików, którzy wierzą, że są doskonali. Ale historia się powtarza: to samo przytrafiało się Jezusowi z uczonymi w Prawie. „Dziękuję Ci, Panie, że nie jestem jak ten biedny grzesznik”. To nie tak. To jest brak świadectwa. Są inne powody, czasem trudności osobiste. Ale najbardziej ogólne jest to właśnie to.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Alessandro Gisotti:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Ojcze Święty, teraz pytanie zada Caroline Pigozzi z „Paris Match”.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Przede wszystkim chcę Pani podziękować. Widziałem ks. Benoista de Sinety, koncelebrował ze mną &#8230; jest dobrym człowiekiem &#8230; a także dwustu młodych z Paryża.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Caroline Pigozzi:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Jest bardzo szczęśliwy i ma dla Waszej Świątobliwości kolejny list, który przekażę w przyszłym tygodniu, ponieważ musi go napisać &#8230;..</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Dobrze. Dziękuję za podarowanie mi tej książki [Benoist de Sinety, Il faut que des voix s&#8217;élèvent. Accueil des migrants, appel au courage, Paris 2018).</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Caroline Pigozzi:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>W każdym razie, Ojcze Święty, widzieliśmy przez cztery dni tych wszystkich młodych modlących się z wielką intensywnością. Można sobie wyobrazić, że niektórzy spośród tych młodych chcą obrać życie zakonne, można również pomyśleć, że pewna liczba ma powołanie. Może ktoś waha się myśląc, że jest to droga trudna bez możliwości zawarcia małżeństwa. Czy można sądzić, że w Kościele katolickim, idąc za obrządkiem wschodnim, pozwolisz, by mężczyźni żonaci zostali kapłanami?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>W Kościele katolickim, w obrządku wschodnim, mogą to uczynić, a oni dokonują wyboru, czy żyć w celibacie czy też w małżeństwie &#8211; przed diakonatem.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Caroline Pigozzi:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Ale teraz, w Kościele katolickim obrządku łacińskiego, czy da się pomyśleć, że Wasza Świątobliwość będzie widział tę decyzję?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Obrządku łacińskiego &#8230; Przychodzi mi na myśl pewne zdanie świętego Pawła VI: „Wolę oddać życie, niż zmienić prawo dotyczące celibatu”. Przyszły mi te słowa na myśl i chcę to powiedzieć, ponieważ są to słowa odważne, w czasach trudniejszych niż obecne, w latach &#8217;68 / &#8217;70 &#8230; Osobiście uważam, że celibat jest darem dla Kościoła. Po drugie, nie zgadzam się, by pozwolić na celibat opcjonalny: mogła by jedynie pozostać taka możliwość w miejscach najodleglejszych &#8211; myślę o wyspach Pacyfiku &#8230; Ale czym innym jest myślenie o takim rozwiązaniu, kiedy istnieje potrzeba duszpasterska, tam pasterz musi myśleć o wiernych. Istnieje książka księdza Lobingera [biskup Fritz Lobinger, Preti per domani, Emi, 2009] to interesujące &#8211; jest to kwestia dyskutowana między teologami, nie ma mojej decyzji. Moja decyzja jest następująca: nie zgadzam się na opcjonalny celibat przed diakonatem. To moja osobista sprawa, nie zrobię tego, to jest jasne. Czy jestem „zamknięty”? Być może. Ale nie mam ochoty stawać przed Panem Bogiem z tą decyzją. Wracając do ks. Lobingera, powiedział: „Kościół sprawuje Eucharystię a Eucharystia sprawia Kościół”. Ale tam, gdzie nie ma Eucharystii we wspólnotach &#8211; niech pani Karolino pomyśli o wyspach na Pacyfiku &#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Carolina Pigozzi:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&#8230; także w Amazonii, &#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&#8230; może tam &#8230; w wielu miejscach &#8230; mówi Lobinger: kto sprawuje Eucharystię? W tych wspólnotach „dyrektorzy”, jak mówimy, organizatorami tych wspólnot są bezpośrednio diakoni, siostry lub świeccy. I Lobinger mówi: można wyświęcić starszego żonatego mężczyznę – taka jest jego teza &#8211; można wyświęcić starszego mężczyznę żonatego, ale jedynie po to, aby sprawował munus sanctificandi, to znaczy, aby sprawował Mszę św., sakrament pojednania i namaszczenia chorych. Święcenia kapłańskie dają trzy posługi: regendi &#8211; rządzić, pasterz -; docendi &#8211; nauczać &#8211; i uświęcać. To jest konsekwencją wyświęcenia. Biskup udzieliłby tylko władzy munus sanctificandi: tak brzmi teza. Książka jest interesująca. Być może pomoże to pani przemyśleć problem. Uważam, że problem należy otwierać w tym sensie, gdy istnieje problem duszpasterski z powodu braku księży. Nie mówię, że należy to czynić, bo nie zastanawiałem się, nie modliłem się wystarczająco nad tą sprawą. Ale teolodzy muszą kwestię przestudiować. Przykładem jest ks. Lobinger &#8230; był kapłanem fidei donum, w Południowej Afryce &#8230; jest już stary. Podaję ten przykład, aby zaznaczyć punkty, w których należy sprawy przemyśleć. Rozmawiałem z pewnym pracownikiem Sekretariatu Stanu, biskupem, który pracował w kraju komunistycznym na początku rewolucji; kiedy zobaczyli, jak nadchodziła ta rewolucja &#8211; w latach pięćdziesiątych, mniej więcej, biskupi potajemnie święcili chłopów, dobrych ludzi, religijnych. Potem, po kryzysie, trzydzieści lat później, sprawa została rozwiązana. Opowiedział mi też o wzruszeniu, jakie przeżywał, gdy w koncelebrze ujrzał tych chłopów z chłopskimi rękoma, ubierających się w alby, aby koncelebrować z biskupami. Miało to miejsce w historii Kościoła. Jest to sprawa do przestudiowania, do przemyślenia i modlitwy.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Caroline Pigozzi:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&#8230; ale są też protestanci, którzy stali się katolikami &#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Tak, pani pyta mnie, o to, co uczynił papież Benedykt, to prawda. Zapomniałem o tym: „Anglicanorum coetibus”, księża anglikańscy, którzy stali się katolikami i utrzymują życie [małżeńskie], jak gdyby byli obrządku wschodniego. Pamiętam pewną audiencję środową, kiedy było ich bardzo wielu, w koloratkach a z nimi mnóstwo kobiet oraz z dziećmi idącymi z kapłanami za rękę &#8230; i wyjaśnili mi, jak to było. To prawda: dziękuję za przypomnienie mi tego.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Alessandro Gisotti:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Pytanie zadaje teraz Lena Klimkeit z DPA.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Lena Klimkeit:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Ojcze Święty, podczas Drogi Krzyżowej, w piątek pewien młody człowiek wypowiedział bardzo mocne słowa o aborcji. Chciałabym je zacytować przez chwilę: „Istnieje grób, który woła do nieba i potępia straszliwe okrucieństwo ludzkości, jest to grób, który otwiera się w łonie matek, z którego wyrywa się niewinne życie. Niech Bóg pozwoli nam być naprawdę ludźmi, stanowczo bronić życia i sprawić, by na zawsze usunięto prawa, które zabijają niewinne istnienie”. To moim zdaniem bardzo radykalne stanowisko. Zastanawiam się i chciałbym zapytać, czy to stanowisko szanuje również cierpienie kobiet w tej sytuacji i czy odpowiada orędziu Waszej Świątobliwości o miłosierdziu.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Orędzie miłosierdzia dotyczy wszystkich, także osoby ludzkiej, rozwijającej się w łonie matki. Po popełnieniu tej porażki jest też miłosierdzie. Ale jest to trudne miłosierdzie, ponieważ problemem nie jest udzielenie przebaczenia, ale towarzyszenie kobiecie, która uświadomiła sobie, że dopuściła się aborcji. Są to straszne dramaty. Kiedyś usłyszałem lekarza mówiącego o teorii, według której &#8211; nie pamiętam dobrze &#8230; &#8211; komórka świeżo poczętego płodu trafia do szpiku matki, i tam jest także pamięć fizyczna. To jest teoria, ale po to by powiedzieć: kobieta, kiedy myśli o tym, co zrobiła &#8230; Powiem pani prawdę: trzeba być w konfesjonale, tam trzeba dać pocieszenie, w żaden sposób nie karać. Dlatego dałem wszystkim kapłanom władzę rozgrzeszania z grzechu aborcji ze względu na miłosierdzie. Zawsze muszą „spotkać się” z dzieckiem. Wiele razy, kiedy płaczą i odczuwają tę udrękę, radzę im: twoje dziecko jest w niebie, rozmawiaj z nim, śpiewaj mu kołysankę, której nigdy nie mogłaś jemu zaśpiewać. I tutaj jest droga do pojednania matki i dziecka. Z Bogiem już jest pojednanie, Bóg zawsze wybacza. Ale miłosierdzie polega także na tym, aby ona przepracowała to, co się wydarzyło. Dramat aborcji. Aby to dobrze zrozumieć, trzeba być w konfesjonale. To straszne…</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Alessandro Gisotti:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Dziękuję, Ojcze Święty. Następne pytanie pochodzi od Valentiny Alazraki z Televisa. Jeśli dobrze pamiętam, to chyba jej 150. podróż apostolska &#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Valentina Alazraki:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Powiedziałeś Ojcze Święty, że w tych dniach tutaj w Panamie jesteś bardzo blisko Wenezueli, że czujesz się bardzo blisko Wenezuelczyków, a dzisiaj apelowałeś o sprawiedliwe, pokojowe rozwiązanie, respektujące prawa człowieka wszystkich. Wenezuelczycy chcieliby zrozumieć nieco lepiej, co to oznacza, czekają na słowo, chcą wiedzieć, czy to rozwiązanie oznacza uznanie Juana Guaidó, który jest wspierany przez wiele krajów, inni domagają się wyborów w najbliższym okresie, wolnych wyborów, aby ludzie mogli głosować. Czują, że Wasza Świątobliwość jest papieżem z Ameryki Łacińskiej i chcą usłyszeć twoje wsparcie, pomoc i radę. Dziękuję.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>W tej chwili wspieram cały naród wenezuelski, bo jest to naród cierpiący, zarówno ci stojący po jednej, jak i po drugiej stronie, cały naród cierpi. Gdybym zaczął mówić: „Słuchajcie tych krajów, słuchajcie innych, którzy mówią, to &#8230;”, to postawiłbym siebie w roli, która jest mi obca, z mojej strony byłby to akt nieroztropności duszpasterskiej i wyrządziłbym szkody. Nad słowami, [które dziś wypowiedziałem] zastawiałem się i przemyślałem je ponownie. I sądzę, że w ten sposób wyraziłem swoją bliskość to, co czuję. Cierpię z powodu tego, co dzieje się obecnie w Wenezueli i dlatego prosiłem, aby się pogodzili &#8230;, apelowałem o sprawiedliwe i pokojowe rozwiązanie. Tym, co mnie przeraża, jest rozlew krwi. Proszę również o szczodrość pomocy ze strony tych, którzy mogą dopomóc w rozwiązaniu problemu. Przeraża mnie problem przemocy &#8230; Po wszystkich wysiłkach podjętych w Kolumbii, pomyślcie o tym, co wydarzyło się w Szkole Kadetów Policji przed kilkoma dniami, rzeczy przerażającej. Przelew krewi nie jest rozwiązaniem. Właśnie dlatego muszę &#8230; Nie podoba mi się słowo „zrównoważony”, muszę być pasterzem wszystkich. A jeśli istnieje potrzeba pomocy, za obopólną zgodą, niech poproszą. To jest droga. Dziękuję.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Alessandro Gisotti:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Dziękuję, Ojcze Święty. Teraz kolej na Junno Arocho Esteves z Catholic News Service.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Junno Arocho Esteves:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Dobry wieczór, Wasza Świątobliwość. Pewna młoda dziewczyna z Ameryki powiedziała nam, że podczas obiadu z grupą młodych pielgrzymów zapytała Ciebie o cierpienie i oburzenie wielu katolików, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych z powodu kryzysu nadużyć. Wielu katolików amerykańskich modli się za Kościół, ale wielu czuje się zdradzonych, przygnębionych po ostatnich doniesieniach o nadużyciach i tuszowaniu przez niektórych biskupów i stracili do nich zaufanie. Wasza Świątobliwość, jakie są twoje oczekiwania i nadzieje na spotkanie w lutym, aby Kościół mógł zacząć odbudowywać zaufanie między wiernymi a ich biskupami?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Jest sprytny! Zaczął od podróży i dojechał tam &#8230; Gratulacje! Dziękuję za pytanie. Pomysł ten zrodził się w łonie K 9 [Rady Kardynałów], bo tam widzieliśmy, że niektórzy biskupi dobrze nie rozumieli albo nie wiedzą, co czynić, albo zrobili coś dobrego lub inną rzecz niewłaściwą. I poczuliśmy się odpowiedzialni za udzielenie „katechezy” w tej sprawie Konferencjom Episkopatów. Właśnie dlatego wezwani zostali przewodniczący [na posiedzenie w lutym bieżącego roku]. Katecheza, aby po pierwsze uświadomiono sobie dramat: co znaczy skrzywdzone dziecko, dziecko molestowane. Regularnie przyjmuję osoby, które były wykorzystywane seksualnie. Pamiętam jedną z nich: przez czterdzieści lat nie mogła się modlić. To okropne cierpienie, to okropne. Zatem po pierwsze: aby stali się tego świadomi. Po drugie: by wiedzieli, co należy czynić, jaka jest procedura. Ponieważ czasami biskup nie wie, co robić, bo jest to coś, co narosło bardzo silnie, a [wiedza o tym, co należy czynić] nie wszędzie dotarła, by tak rzec. Ponadto, by stworzono programy, ogólne, ale które dotarłyby do wszystkich konferencji biskupich: co biskup musi zrobić; co musi zrobić arcybiskup metropolita; co musi zrobić przewodniczący konferencji episkopatu. Ale niech to będzie jasne, w taki sposób, żeby istniały – powiedzmy to trochę w ujęciu prawnym &#8211; protokoły, które byłyby jasne. To jest najważniejsze. Ale uprzednim wobec tego, co należy czynić jest to, co powiedziałem wcześniej: uświadomienie sobie. Potem [na lutowym spotkaniu] będzie modlitwa, będzie świadectwo, które pomoże nam w uświadomieniu sobie, a następnie liturgia pokutna, by prosić o przebaczenie dla całego Kościoła. Dobrze pracują nad przygotowaniem tego spotkania. Chciałbym powiedzieć, że dostrzegłem nieco zawyżone oczekiwania: musimy obniżyć oczekiwania, [odnosząc je] do tych punktów, o których mówiłem. Ponieważ problem nadużyć będzie trwał nadal, jest to problem ludzki, ale ludzki wszędzie! Czytałem kilka dni temu statystykę, jedną z tych, które mówią: 50 proc. przypadków jest zgłaszanych, z tych 50 proc. dwadzieścia procent jest wysłuchanych, statystyka ciągle spada – a 5 proc. jest skazanych. To okropne, straszne. Jest to ludzki dramat, który musimy sobie uświadomić. A my, rozwiązując problem w Kościele, uświadamiając sobie, dopomożemy rozwiązać go także w społeczeństwie, w rodzinach, w których wstyd sprawia, że wszystko się ukrywa. Ale najpierw musimy zdać sobie sprawę, posiadać dobre protokoły i iść dalej. To jest to. I &#8230; gratulacje!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Alessandro Gisotti:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Nie wiem, czy jest miejsce na inne pytanie &#8230; Być może w skrócie: Manuela Tulli z ANSY. Jeśli może być szybkie, ponieważ &#8211; w gruncie rzeczy &#8211; zamierzają podać wieczerzę. Dziękuję Manuela.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Manuela Tulli:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Dobry wieczór, Ojcze Święty. Podczas Światowego Dnia Młodzieży powiedziałeś, że absurdalne i nieodpowiedzialne jest uważanie imigrantów za nosicieli zła społecznego. We Włoszech nowa polityka dotycząca imigrantów doprowadziła do zamknięcia CARA (Ośrodka Przyjęcia Osób Proszących o Azyl) w Castelnuovo di Porto, który Wasza Świątobliwość dobrze zna. Było to doświadczenie, w którym można było dostrzec zaczątki integracji, dzieci chodziły do szkoły, a teraz tym osobom grozi wykorzenianie. Wasza Świątobliwość postanowił obchodzić z nimi Wielki Czwartek 2016 roku. Chciałabym zapytać, co czuje Wasza Świątobliwość w odniesieniu do tej decyzji, aby zamknąć CARA w Castelnuovo di Porto, gdzie sprawowałeś Wielki Czwartek roku 2016. I teraz niebezpieczeństwo przerwania tego doświadczenia, z dziećmi &#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Tak, słyszałem głosy o tym, co dzieje się we Włoszech, ale byłem pochłonięty tą [podróżą], więc naprawdę nie znam tego dobrze, ale wyobrażam sobie. To prawda, że problem imigrantów jest bardzo złożony. Jest to problem, który wymaga pamięci, czyli zastanowienia się, czy moja ojczyzna została stworzona przez imigrantów. My Argentyńczycy: wszyscy jesteśmy imigrantami. Stany Zjednoczone: wszyscy imigranci. Ta pamięć. Pewien biskup, czy kardynał &#8211; nie pamiętam, który &#8211; napisał wspaniały artykuł na temat problemu „braku pamięci”, tak to nazywał. To jeden punkt. Następnie słowa, których używam: przyjmować, serce otwarte na przyjęcie; towarzyszyć; promować i integrować. I mówię także: rządzący musi używać roztropności, ponieważ roztropność jest cnotą rządzącego. Powiedziałem to tutaj podczas ostatniego lotu, te słowa. Tak, to trudne równanie. Przypomina mi się szwedzki przykład, operacja Condor w Ameryce Łacińskiej kiedy w latach siedemdziesiątych w okresie dyktatur – przyjęto wielu imigrantów, bardzo wielu, ale wszystkich zintegrowano. Widzę też, co czyni na przykład Sant&#8217;Egidio: natychmiast integruje. Ale Szwedzi powiedzieli w zeszłym roku: „Zatrzymajmy się na trochę, bo nie możemy dokończyć procesu”. I to jest roztropność rządzących. Jest to problem miłosierdzia, miłości, solidarności, a ja powtarzam, że państwami najhojniejszymi w dziedzinie przyjęcia – pod innymi względami nie udało im się tego dokonać &#8211; były Włochy i Grecja. Nawet trochę Turcja, trochę. Ale Grecja była bardzo hojna. I Włochy, bardzo. I kiedy pojechałem na Lampedusę, było to na początku, roku 2013. Ale to prawda, że trzeba myśleć realistycznie. Jest jeszcze jedna rzecz, którą należy wziąć pod uwagę: sposobem na rozwiązanie problemu migracji jest pomoc krajom, z których pochodzą imigranci. Przybywają oni z powodu głodu lub wojny. Inwestując tam, gdzie jest głód, Europa jest w stanie to uczynić, aby pomóc w rozwoju. Ale mówiąc o Afryce zawsze istnieje ta zbiorowa wyobraźnia, którą mamy w podświadomości: Afryka musi być wyzyskiwana. To jest historyczne i to boli. Migranci z Bliskiego Wschodu znaleźli inne rozwiązania; Liban jest cudem wielkoduszności: ma ponad milion Syryjczyków. Jordania to samo: są otwarci i robią, co mogą, mając nadzieję na ponowną integrację. Turcja również przyjęła trochę imigrantów. I my we Włoszech przyjęliśmy. Ale jest to złożony problem, o którym musimy mówić bez uprzedzeń, biorąc pod uwagę wszystkie te rzeczy, które przyszły mi na myśl.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Alessandro Gisotti:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Dziękuję, Ojcze Święty. A zatem smacznej wieczerzy, dobrej podróży, a za tydzień zobaczymy się ponownie przy kolejnej bardzo ważnej podróży [do Zjednoczonych Emiratów Arabskich].</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Dziękuję bardzo za waszą pracę. Chciałbym powiedzieć coś o Panamie: poczułem nowe uczucie. Znam Amerykę Łacińską, ale nie Panamę. I przyszło mi na myśl to słowo: Panama jest „szlachetnym” narodem. Znalazłem szlachetność. To chciałbym powiedzieć oraz dodać jeszcze jedno, co powiedziałem, kiedy wróciłem z Kolumbii, mówiąc o doświadczeniu Cartageny i innych miast, coś, czego my w Europie nie widzimy: co jest powodem do dumy, w tym przypadku Panamczyków? Podnoszą dzieci i mówią: „To jest moje zwycięstwo, to jest moja przyszłość, to jest moja duma!”. Podczas zimy demograficznej, którą przeżywa Europa, a Włochy są zdecydowanie poniżej zera, te sceny muszą dać nam do myślenia: jaka jest moja duma? Turystyka, willa, pies czy podniesienie w górę dziecka? Dziękuję! Módlcie się za mnie, potrzebuję tego. Dziękuję!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Alessandro Gisotti:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Dziękuję, Ojcze Święty.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1519</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Panama: Msza św. posłania z udziałem 700 tys. młodych zakończyła 34. ŚDM</title>
		<link>https://catholicleaguepolonia.org/pl/panama-msza-sw-poslania-z-udzialem-700-tys-mlodych-zakonczyla-34-sdm/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Catholic League]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Feb 2019 20:41:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://catholicleaguepolonia.org/?p=1518</guid>

					<description><![CDATA[&#160;tom, st, kg (KAI) / Panama 1Z udziałem 700 tysięcy młodych ze 156 krajów świata Franciszek dziś rano odprawił Mszę św. posłania, kończąca 34. Światowe Dni Młodzieży. &#8222;Nie jesteście przyszłością, nie tkwicie w „międzyczasie”, lecz jesteście Bożym „teraz” &#8211; powiedział. Podkreślił, że Ewangelia powinna w życiu każdego chrześcijanina wyrażać się w &#8222;konkretnej miłości daru z [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;tom, st, kg (KAI) / Panama</p>
<p>1Z udziałem 700 tysięcy młodych ze 156 krajów świata Franciszek dziś rano odprawił Mszę św. posłania, kończąca 34. Światowe Dni Młodzieży. &#8222;Nie jesteście przyszłością, nie tkwicie w „międzyczasie”, lecz jesteście Bożym „teraz” &#8211; powiedział. Podkreślił, że Ewangelia powinna w życiu każdego chrześcijanina wyrażać się w &#8222;konkretnej miłości daru z siebie&#8221;. Na zakończenie ogłoszono, że miejscem ŚDM w 2022 r. będzie Lizbona, stolica Portugalii.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Papież najpierw przejechał papamobile przez sektory na błoniach św. Jana Pawła II w Panamie, entuzjastycznie witany. W latynoskich rytmach nad głowami powiewały flagi 156 krajów. Wśród zgromadzonych było 3,8 tys. pielgrzymów z Polski wraz Agatą Kornhauser-Dudą, małżonką prezydenta RP, 12 biskupami i ponad 200 księżmi.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Arcybiskup Panamy José Ulloa Mendieta witając papieża zapewnił, że &#8222;doświadczenie wspólnoty kościelnej oraz odnowa duchowa i duszpasterska, które przeżywaliśmy razem z Następcą Chrystusa, pozostaną na zawsze w życiu każdego z nas&#8221;. Dodał, że &#8222;bogactwo wiary, przeżywane w radości i nadziei przez tak wielu młodych ludzi, mówi nam, że jest nadzieja, że można przekształcić nasze marzenia i tęsknoty w rzeczywistość&#8221;.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>W imieniu Panamczyków podziękował Papieżowi, że pozwolił im przygotować zorganizować i celebrować Światowe Dni Młodzieży, w &#8222;duchu Maryjnym, w stylu latynoamerykańskim i karaibskim, z miejscem na modlitwę, formację, odnowę i nawrócenie duszpasterskie&#8221;.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>W homilii Franciszek podkreślił, że „Jezus objawia chwilę obecną Boga, która przychodzi, aby także i nas wezwać do wzięcia udziału w Jego teraz, aby «ubogim głosić dobrą nowinę», «więźniom wyzwolenie, a niewidomym przejrzenie», a «zniewolonych uczynić wolnymi», oraz «aby ogłosić rok łaski od Pana» (Łk 4,18-19)&#8221;.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Franciszek gorąco zachęcił młodych do &#8222;odkrycia powierzonej im misji i zakochania się w niej&#8221;. Apelował do nich, by poczuli się wezwani już teraz, nie czekając na warunki idealne. Przestrzegł przed pokusą &#8222;stwarzania dystansu w relacji z Bogiem&#8221; oraz traktowania misji i powołania jako czegoś na przyszłość, a nie w teraźniejszości. Wyjaśnił, że młodość nie może być &#8222;synonimem poczekalni dla oczekujących na swój czas&#8221;. Bo w przeciwnym wypadku marzenia młodych stracą polot, zaczną zasypiać i staną się przyziemnymi, sennymi, miernymi fikcjami.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>A jako wzór do naśladowania wskazał na Maryję. &#8222;Przez wszystkie te dni w szczególny sposób towarzyszyły nam, jak muzyka w tle, słowa Maryi: «Niech mi się stanie!». Ona nie tylko wierzyła w Boga i obietnice jako coś możliwego, ale wierzyła Bogu i odważyła się powiedzieć „tak”, aby uczestniczyć w tym teraz Pana. Poczuła, że ma misję, rozmiłowała się i to zadecydowało o wszystkim” – podkreślił.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>„Czy chcecie żyć konkretnością Jego miłości? &#8211; pytał Franciszek na zakończenie homilii, prosząc, aby &#8222;wasze tak było bramą wejściową&#8221;, aby &#8222;Duch Święty dał nową Pięćdziesiątnicę dla świata i dla Kościoła”.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>W modlitwie wiernych modlono się po angielsku za dzieło ewangelizacyjne Kościoła, aby cała ludzkość poznała Ewangelię; po francusku, za papieża i biskupów, aby Bóg umacniał ich w autentycznej wierze, w nadziei bez lęku i w heroicznej miłości; po portugalsku, aby Ojciec i Pan historii kierował zamiarami i czynami rządzących, aby angażowali się oni na rzecz powierzonych im narodów oraz popierali prawdziwą godność każdej ludzkiej osoby; po włosku o powołania kapłańskie i zakonne, aby młodzi ludzie ofiarowali swoje życie dla uświęcenia braci i po hiszpańsku za cierpiących, ubogich i samotnych, abyśmy się nauczyli być braćmi dla tych wszystkich, których spotykamy.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&#8222;Dla tak wielu młodych, którzy są dzisiaj tutaj, przed Tobą, Ojcze Święty i dla jeszcze liczniejszych, którzy towarzyszyli nam w tych dniach za pośrednictwem środków przekazu, ŚDM były doświadczeniem przemiany, w którym doświadczyli piękna piękna oblicza Pana oraz dokonali ważnych wyborów w swoim życiu&#8221; &#8211; zwrócił uwagę kard. Kevin Farrell, prefekt Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia, zabierając głos na zakończenie Eucharystii.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Zwrócił uwagę, że najważniejsze owoce tych doświadczeń będą widoczne później w życiu codziennym. Ci sami młodzi, którzy powiedzieli: &#8222;Jestem tutaj&#8221;, powiedzą w swych wspólnotach kościelnych: &#8222;Jesteśmy sługami Pana&#8221; i otwarci na wezwanie Boga do każdego z nich powiedzą z Maryja: &#8222;Niech mi się stanie według słowa Twego&#8221;.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Kard. Farrel ogłosił też, że Lizbona, stolica Portugalii będzie miejscem Światowych Dni Młodzieży w 2022 r., co zostało przyjęte owacją wszystkich zgromadzonych.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Na zakończenie Mszy św. Franciszek zaapelował jeszcze raz do młodych: „Idźcie dalej, żyjcie wiarą i dzielcie się nią”.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>„Proszę was, abyście nie ostudzili tego, co przeżyliście w tych dniach. Powróćcie do swoich parafii i wspólnot, do swoich rodzin i przyjaciół, i przekażcie to doświadczenie, aby inni mogli wibrować z tą siłą i radością, jaką wy macie. Razem z Maryją stale mówcie „tak” marzeniu, jakie zasiał w was Bóg” – apelował Franciszek.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Na Mszy św. na błoniach św. Jana Pawła II (Campo San Juan Pablo II) w Metro Park, oprócz ponad 700 tys. młodych z 156 krajów świata, byli obecni m. in. : prezydent Panamy, Juan Carlos Varela, Kostaryki, Carlos Alvarado Quesada, Kolumbii, Iván Duque Marquez z żoną Marią Julią Ruiz, Hondurasu, Juan Orlando Hernández, Gwatemali, Jimmy Morales Cabrera z żoną Hildą Patricią Marroquin, Salwadoru, Salvador Sánchez Cerén i Portugalii, Marcelo Rebelo de Sousa.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Wśród koncelebransów był też patriarcha Lizbony, kard. Manuel Clemente a także inni biskupi portugalscy, którzy z radością przyjęli wiadomość, że ŚDM w 2022 r. odbędzie się w portugalskiej Lizbonie.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1518</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Franciszek w drodze do Rzymu: „W konfesjonale zrozumiałem dramat aborcji”</title>
		<link>https://catholicleaguepolonia.org/pl/franciszek-w-drodze-do-rzymu-w-konfesjonale-zrozumialem-dramat-aborcji/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Catholic League]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Jan 2019 06:00:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Duchowość]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://catholicleaguepolonia.org/?p=1479</guid>

					<description><![CDATA[/Niedziela/ Fot.Grzegorz Gałązka Rozmawiając przez około 50 minut z dziennikarzami w drodze powrotnej z Panamy Ojciec Święty poruszył między innymi dramat aborcji, opowiedział się za odpowiedzialną edukacją seksualną, a w odniesieniu do sytuacji w Wenezueli zaapelował o pokojowe rozwiązanie obecnego kryzysu. Mówiąc o lutowym spotkaniu w sprawie nadużyć seksualnych duchownych wobec dzieci zaznaczył, że konieczne [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="row gap-bottom no-pad">
<div class="col-md-12">
<figure><figcaption class="figure-caption text-center"><span>/Niedziela/ Fot.Grzegorz Gałązka</span></figcaption></figure>
</div>
</div>
<p class="lead">Rozmawiając przez około 50 minut z dziennikarzami w drodze powrotnej z Panamy Ojciec Święty poruszył między innymi dramat aborcji, opowiedział się za odpowiedzialną edukacją seksualną, a w odniesieniu do sytuacji w Wenezueli zaapelował o pokojowe rozwiązanie obecnego kryzysu. Mówiąc o lutowym spotkaniu w sprawie nadużyć seksualnych duchownych wobec dzieci zaznaczył, że konieczne jest uświadomienie sobie dramatu ofiar i wypracowanie jasnych reguł postępowania.</p>
<p>Oto pełny tekst konferencji prasowej Ojca Świętego w tłumaczeniu na język polski:</p>
<p>Alessandro Gisotti:</p>
<p>Dobry wieczór!</p>
<p>Ojcze Święty, nadal brzmi nam w uszach wołanie „la juventud del Papa”, „la juventud de Jesucristo”, jak powiedział również abp Ulloa [arcybiskup Panamy]. Tą wielką, intensywną radość tych dni, które dały tyle energii. I myślę, że wszyscy widzieliśmy na Twojej twarzy radość z tego spotkania, jak również w twarzach ludzi młodych. I tutaj przyniosłem coś, co wielu dziennikarzy, myślę, że niemal każdy zna: nie będzie to dokument, który wchodzi w zakres nauczania Papieża, ale jest to dokument, który jak wiem, leży Waszej Świątobliwości bardzo na sercu. Jest to piosenka, którą napisała dziewczyna z Hondurasu, Marthy Avila, której zdjęcie przekazałem Tobie wczoraj. Ta piosenka jest praktycznie piosenką przeciwko znęcaniu się i była trochę znakiem spotkania ze Scholas Occurrentes. To, by powiedzieć, jak bardzo obecny był także element cierpienia tych młodych ludzi, podobnie jak radości, którą widzieliśmy przy wielu okazjach. Chcę wam tylko opowiedzieć o pewnym obrazie, który wywarł na mnie wielkie wrażenie: Ojcze Święty, kiedy przejeżdżałeś w papamobile widziałem wielu młodych, którzy następnie, po pozdrowieniu Ciebie, choćby przez chwilę, padali sobie w ramiona. To mnie poruszyło: dzielenie się radością, czyli młodzi ludzie, którzy obejmowali się wzajemnie po tym, jak widzieli Ciebie, choćby przez chwilę. To jest może coś, co jest lekcją dla nas dorosłych. Młodzi, kiedy są szczęśliwi, dzielą się tym, nie zatrzymują radości dla siebie: tym chciałem się podzielić się z Tobą i z dziennikarzami.</p>
<p>Ojcze Święty, również miałeś &#8211; wśród wielu niespodzianek, które sprawiły nam te dni &#8211; spotkanie z UNICEF, w ciągu ostatnich kilku chwil przed pożegnaniem się w nuncjaturze.</p>
<p>Nie wiem, czy przed udzieleniem głosu dziennikarzom z pytaniami, Wasza Świątobliwość nie zechciałby skierować kilku słów powitania &#8230;</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>Dobry wieczór, a potem dobrego odpoczynku, ponieważ to pewne, że wszyscy są zmęczeni, po tej tak intensywnej podróży. Dziękuję za waszą pracę! Również dla mnie były rzeczy, których nigdy sobie nie wyobrażałem, niespodzianki, takie jak ta, o której powiedział Alessandro Gisotti. O szesnastoletniej dziewczynie z Hondurasu, ofierze znęcania się, która śpiewała pięknym głosem i napisała tę piosenkę. A także spotkanie przed opuszczeniem nuncjatury, z osobami z UNICEF w Ameryce Środkowej, z kilkoma świadectwami dwóch chłopców, a następnie tych, którzy pracują: słyszałem o rzeczach, które poruszają serce. To była mocna podróż. Słowo należy do was.</p>
<p>Alessandro Gisotti:</p>
<p>Podróż, która ma w sobie wiele podróży; dlatego proszę pozostać przy temacie tej wielkiej podróży, która reprezentowała świat poprzez młodych ludzi, którzy tam byli obecni. Oczywiście, pierwsze słowo należy do prasy lokalnej z Panamy: Edwin Cabrera Uribe z Radiopanamá. Zada Tobie dwa pytania w imieniu całej grupy dziennikarzy z Panamy. Dziękuję, Edwin.</p>
<p>Edwin Cabrera Uribe:</p>
<p>Ojcze Święty, przede wszystkim bardzo dziękuję w imieniu moich sześciu kolegów i moim własnym, jako Panamczycy. To, co nam dałeś, jest wspaniałe, bardzo wspaniałe. Pytanie: Ojcze Święty, dziś rozmawiałeś z wolontariuszami, mówiąc im, że żyli misją. Powiedziałeś im: „Wiecie teraz, jak bije serce, kiedy żyjemy pewną misją”. Pytanie brzmi: a misja papieża Franciszka w Panamie? Co cię uderzyło? Co cię poruszyło? Czy papież Franciszek spełnił swoją misję podczas ŚDM w Ameryce Środkowej? Ponieważ miało to miejsce w Panamie, ale od spotkania w Polsce mówiono, że będzie to spotkanie Środkowoamerykańskie. A po drodze mamy niezałatwioną misję w Nikaragui, prawda?</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>Moja misja w Dniu Młodzieży jest misją Piotra – umocnienie w wierze i to nie przez chłodne czy nakazujące wskazania, ale pozwalając, by moje serce się wzruszyło i odpowiadając na to, co się tam dzieje. Nie pojmuję, bo tak żyję, nie wyobrażam sobie, trudno mi myśleć, aby ktoś mógł wykonać misję tylko głową. Aby wypełnić misję, trzeba czuć a kiedy czujesz, jesteś poruszony. Uderza cię życie, uderza cię problem &#8230; Na lotnisku żegnałem się z prezydentem i przynieśli afrykańskie dziecko, sympatyczne, bardzo czarne, malutkie. I powiedział mi: „Spójrz, to dziecko przekraczało granicę Kolumbii, jego matka zmarła, pozostało samo. Ma pięć lat. Pochodzi z Afryki, ale wciąż nie wiemy z jakiego kraju, ponieważ nie mówi ani po angielsku, ani po portugalsku, ani po francusku. Mówi tylko językiem swojego plemienia. Trochę je przysposobiliśmy”. Dziecko wyglądające na sprytne, dobrze się poruszało &#8230; Ale tragedia dziecka porzuconego przez życie, bo jego mama nie żyje, a policjant przekazał je do władz, żeby się nim zajęły. To ciebie wzrusza i w ten sposób misja zaczyna nabierać kolorów, coś tobie mówi, porusza twoją czułość. To nie jest coś przemyślanego. Misja zawsze cię angażuje. Przynajmniej mnie angażuje. To dlatego, że jestem „Włochem” i wypływa z mego wnętrza i mnie angażuje. Zawsze mówię młodym: to co robicie w życiu powinniście czynić idąc i za pomocą trzech języków: głowy, serca i rąk. I te trzy języki muszą byś zharmonizowane, abyś myślał o tym, co czujesz i co czynisz, odczuwał co myślisz i co czynisz, czynił to, co czujesz i co myślisz. Nie potrafię dokonać bilansu misji. Idę z tym wszystkim na modlitwę i zawsze trwam przed Panem, czasami zasypiam przed Panem, ale niosąc wszystkie te rzeczy, które przeżyłem w misji i proszę Go, aby umacniał w wierze przeze mnie. W ten sposób rozumiem misję Papieża i w ten sposób ją przeżywam. Były na przykład przypadki, w których pojawiły się trudności natury dogmatycznej i nie mam ochoty odpowiadać tylko rozumowo, ale spontanicznie działam w inny sposób.</p>
<p>Edwin Cabrera Uribe:</p>
<p>Ogólnie rzecz biorąc, czy ŚDM w Panamie spełniły oczekiwania Waszej Świątobliwości?</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>Oczywiście, termometrem sprawdzającym, czy podróż spełniła oczekiwania, to zmęczenie i jestem skonany!</p>
<p>Edwin Cabrera Uribe:</p>
<p>I wreszcie, Ojcze Święty, powszechny problem w całej Ameryce Środkowej, w tym w Panamie i większości Ameryki Łacińskiej: ciąże dziewcząt, młodych dziewcząt, przedwczesne ciąże. Tylko w Panamie było ich 10 tysięcy w zeszłym roku, a w Ameryce Środkowej nie było inaczej. Oszczercy Kościoła katolickiego obwiniają Kościół za przeciwstawianie się edukacji seksualnej w szkołach. Kościół katolicki prowadzi wiele szkół i uniwersytetów w Ameryce Łacińskiej. Chciałbym poznać opinię Papieża Franciszka na temat wychowania seksualnego.</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>Myślę, że w szkołach trzeba prowadzić edukację seksualną. Płciowość to dar od Boga, to nie jest potwór, to Boży dar by miłować. To, że ktoś używa go do zarabiania pieniędzy, wykorzystywania innych, to inny problem. Musimy zaoferować obiektywną edukację seksualną, bez kolonizacji ideologicznych. Ponieważ jeśli w szkołach prowadzona jest edukacja seksualna przesycona kolonizacją ideologiczną, to osoba zostanie zniszczona. Płciowość, jako dar od Boga musi być edukowana, nie za pomocą surowości, słowo edukować pochodzi od „e-ducere”, wyciągnięcia z osoby tego, co najlepsze i towarzyszenia jej w drodze. Problem leży po stronie osób odpowiedzialnych za edukację, zarówno na poziomie krajowym, jak i lokalnym, lub w każdej szkole: jacy nauczyciele ją prowadzą, jakie podręczniki &#8230; Widziałem wszystkie kolory. Są rzeczy, które prowadzą do dojrzewania, a inne wyrządzają szkody. Myślę, że to &#8230; Nie wiem, czy to obiektywne, czy nie, że nie ma edukacji seksualnej w Panamie i mówię to bez wchodzenia w problemy polityczne Panamy. Potrzebna jest edukacja seksualna dla dzieci. Ideałem jest, aby zaczęli w domu, z rodzicami. Nie zawsze jest to możliwe w wielu sytuacjach rodzinnych lub dlatego, że nie wiedzą, jak to uczynić. Szkoła to nadrabia i musi to czynić, w przeciwnym razie pozostaje pustką, która zostaje wypełniona przez jakąkolwiek ideologię.</p>
<p>Alessandro Gisotti:</p>
<p>Ojcze Święty, teraz pytanie kieruje do Ciebie Javier Brocal, z Romereports.</p>
<p>Javier Martínez-Brocal:</p>
<p>Ojcze Święty, w międzyczasie chcę Tobie przekazać dobrą nowinę: ustanowiłeś nowy rekord, bo w ciągu czterech dni – wystarczyły tylko cztery dni, by zdobyć serca Panamy. Chciałbym zadać Tobie pytanie. Uczynię to po włosku, ponieważ od teraz odpowiedzi będą w języku włoskim. W tych dniach rozmawiałeś z wieloma ludźmi, z wieloma młodymi. Z pewnością będziesz też rozmawiał z młodymi ludźmi, którzy oddalają się od Kościoła lub napotykają trudności. Jaka jest Twoja zdaniem, trudność, którą napotykają młodzi, jakie są przyczyny, które oddalają ich od Kościoła? Dziękuję.</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>Jest ich wiele. Niektóre są natury osobistej, ale najbardziej ogólne, myślę, że pierwszym jest brak świadectwa chrześcijan, kapłanów, biskupów. Nie mówię o papieżach, ponieważ była by to przesada [śmiech], ale także i to. Brak świadectwa. Jeśli pasterz jest przedsiębiorcą lub organizatorem planu duszpasterskiego, jeśli pasterz nie jest blisko ludu, to taki pasterz nie daje należnego świadectwa. Pasterz musi być z ludem, pasterz i owczarnia, powiedzmy to w tych kategoriach. Pasterz musi stawać przed owczarnią, aby wskazać drogę; w środku owczarni, by odczuć zapach ludzi i rozumieć, co ludzie czują, jakich rzeczy potrzebują, jak odczuwają; i za owczarnią, aby strzec tyłów. Ale jeśli pasterz nie żyje swoją misją z pasją, ludzie czują się opuszczeni lub mają pewne poczucie pogardy, czują się osieroceni, a gdzie jest osierocenie &#8230; Podkreśliłem rolę pasterzy, ale również chrześcijanie, katolicy obłudni, którzy co niedziela chodzą na Mszę św., a potem nie płacą premii, dają wypłatę „na czarno”, wyzyskują ludzi, a potem jadą na Karaiby, nie tylko w interesach, ale na wakacje, z wyzyskiwaniem ludzi &#8230; „Nie. Jestem katolikiem, chodzę w każdą niedzielę na Mszę św.”. Ale jeśli tak czynisz, to dajesz antyświadectwo, a to moim zdaniem najbardziej oddziela ludzi od Kościoła. Także świeccy, wszyscy &#8230; Powiedziałbym: nie mówcie, że jesteście katolikami, jeśli nie dajecie świadectwa swej wiary. Powiedz: otrzymałem wychowanie katolickie, ale jestem światowy, wybaczcie, ale nie patrzcie na mnie jako na wzór. Trzeba to powiedzieć. Boję się katolików, którzy wierzą, że są doskonali. Ale historia się powtarza: to samo przytrafiało się Jezusowi z uczonymi w Prawie. „Dziękuję Ci, Panie, że nie jestem jak ten biedny grzesznik”. To nie tak. To jest brak świadectwa. Są inne powody, czasem trudności osobiste. Ale najbardziej ogólne jest to właśnie to.</p>
<p>Alessandro Gisotti:</p>
<p>Ojcze Święty, teraz pytanie zada Caroline Pigozzi z „Paris Match”.</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>Przede wszystkim chcę Pani podziękować. Widziałem ks. Benoista de Sinety, koncelebrował ze mną &#8230; jest dobrym człowiekiem &#8230; a także dwustu młodych z Paryża.</p>
<p>Caroline Pigozzi:</p>
<p>Jest bardzo szczęśliwy i ma dla Waszej Świątobliwości kolejny list, który przekażę w przyszłym tygodniu, ponieważ musi go napisać &#8230;..</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>Dobrze. Dziękuję za podarowanie mi tej książki [Benoist de Sinety, Il faut que des voix s&#8217;élèvent. Accueil des migrants, appel au courage, Paris 2018).</p>
<p>Caroline Pigozzi:</p>
<p>W każdym razie, Ojcze Święty, widzieliśmy przez cztery dni tych wszystkich młodych modlących się z wielką intensywnością. Można sobie wyobrazić, że niektórzy spośród tych młodych chcą obrać życie zakonne, można również pomyśleć, że pewna liczba ma powołanie. Może ktoś waha się myśląc, że jest to droga trudna bez możliwości zawarcia małżeństwa. Czy można sądzić, że w Kościele katolickim, idąc za obrządkiem wschodnim, pozwolisz, by mężczyźni żonaci zostali kapłanami?</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>W Kościele katolickim, w obrządku wschodnim, mogą to uczynić, a oni dokonują wyboru, czy żyć w celibacie czy też w małżeństwie &#8211; przed diakonatem.</p>
<p>Caroline Pigozzi:</p>
<p>Ale teraz, w Kościele katolickim obrządku łacińskiego, czy da się pomyśleć, że Wasza Świątobliwość będzie widział tę decyzję?</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>Obrządku łacińskiego &#8230; Przychodzi mi na myśl pewne zdanie świętego Pawła VI: „Wolę oddać życie, niż zmienić prawo dotyczące celibatu”. Przyszły mi te słowa na myśl i chcę to powiedzieć, ponieważ są to słowa odważne, w czasach trudniejszych niż obecne, w latach &#8217;68 / &#8217;70 &#8230; Osobiście uważam, że celibat jest darem dla Kościoła. Po drugie, nie zgadzam się, by pozwolić na celibat opcjonalny: mogła by jedynie pozostać taka możliwość w miejscach najodleglejszych &#8211; myślę o wyspach Pacyfiku &#8230; Ale czym innym jest myślenie o takim rozwiązaniu, kiedy istnieje potrzeba duszpasterska, tam pasterz musi myśleć o wiernych. Istnieje książka księdza Lobingera [biskup Fritz Lobinger, Preti per domani, Emi, 2009] to interesujące &#8211; jest to kwestia dyskutowana między teologami, nie ma mojej decyzji. Moja decyzja jest następująca: nie zgadzam się na opcjonalny celibat przed diakonatem. To moja osobista sprawa, nie zrobię tego, to jest jasne. Czy jestem „zamknięty”? Być może. Ale nie mam ochoty stawać przed Panem Bogiem z tą decyzją. Wracając do ks. Lobingera, powiedział: „Kościół sprawuje Eucharystię a Eucharystia sprawia Kościół”. Ale tam, gdzie nie ma Eucharystii we wspólnotach &#8211; niech pani Karolino pomyśli o wyspach na Pacyfiku &#8230;</p>
<p>Carolina Pigozzi:</p>
<p>&#8230; także w Amazonii, &#8230;</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>&#8230; może tam &#8230; w wielu miejscach &#8230; mówi Lobinger: kto sprawuje Eucharystię? W tych wspólnotach „dyrektorzy”, jak mówimy, organizatorami tych wspólnot są bezpośrednio diakoni, siostry lub świeccy. I Lobinger mówi: można wyświęcić starszego żonatego mężczyznę – taka jest jego teza &#8211; można wyświęcić starszego mężczyznę żonatego, ale jedynie po to, aby sprawował munus sanctificandi, to znaczy, aby sprawował Mszę św., sakrament pojednania i namaszczenia chorych. Święcenia kapłańskie dają trzy posługi: regendi &#8211; rządzić, pasterz -; docendi &#8211; nauczać &#8211; i uświęcać. To jest konsekwencją wyświęcenia. Biskup udzieliłby tylko władzy munus sanctificandi: tak brzmi teza. Książka jest interesująca. Być może pomoże to pani przemyśleć problem. Uważam, że problem należy otwierać w tym sensie, gdy istnieje problem duszpasterski z powodu braku księży. Nie mówię, że należy to czynić, bo nie zastanawiałem się, nie modliłem się wystarczająco nad tą sprawą. Ale teolodzy muszą kwestię przestudiować. Przykładem jest ks. Lobinger &#8230; był kapłanem fidei donum, w Południowej Afryce &#8230; jest już stary. Podaję ten przykład, aby zaznaczyć punkty, w których należy sprawy przemyśleć. Rozmawiałem z pewnym pracownikiem Sekretariatu Stanu, biskupem, który pracował w kraju komunistycznym na początku rewolucji; kiedy zobaczyli, jak nadchodziła ta rewolucja &#8211; w latach pięćdziesiątych, mniej więcej, biskupi potajemnie święcili chłopów, dobrych ludzi, religijnych. Potem, po kryzysie, trzydzieści lat później, sprawa została rozwiązana. Opowiedział mi też o wzruszeniu, jakie przeżywał, gdy w koncelebrze ujrzał tych chłopów z chłopskimi rękoma, ubierających się w alby, aby koncelebrować z biskupami. Miało to miejsce w historii Kościoła. Jest to sprawa do przestudiowania, do przemyślenia i modlitwy.</p>
<p>Caroline Pigozzi:</p>
<p>&#8230; ale są też protestanci, którzy stali się katolikami &#8230;</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>Tak, pani pyta mnie, o to, co uczynił papież Benedykt, to prawda. Zapomniałem o tym: „Anglicanorum coetibus”, księża anglikańscy, którzy stali się katolikami i utrzymują życie [małżeńskie], jak gdyby byli obrządku wschodniego. Pamiętam pewną audiencję środową, kiedy było ich bardzo wielu, w koloratkach a z nimi mnóstwo kobiet oraz z dziećmi idącymi z kapłanami za rękę &#8230; i wyjaśnili mi, jak to było. To prawda: dziękuję za przypomnienie mi tego.</p>
<p>Alessandro Gisotti:</p>
<p>Pytanie zadaje teraz Lena Klimkeit z DPA.</p>
<p>Lena Klimkeit:</p>
<p>Ojcze Święty, podczas Drogi Krzyżowej, w piątek pewien młody człowiek wypowiedział bardzo mocne słowa o aborcji. Chciałabym je zacytować przez chwilę: „Istnieje grób, który woła do nieba i potępia straszliwe okrucieństwo ludzkości, jest to grób, który otwiera się w łonie matek, z którego wyrywa się niewinne życie. Niech Bóg pozwoli nam być naprawdę ludźmi, stanowczo bronić życia i sprawić, by na zawsze usunięto prawa, które zabijają niewinne istnienie”. To moim zdaniem bardzo radykalne stanowisko. Zastanawiam się i chciałbym zapytać, czy to stanowisko szanuje również cierpienie kobiet w tej sytuacji i czy odpowiada orędziu Waszej Świątobliwości o miłosierdziu.</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>Orędzie miłosierdzia dotyczy wszystkich, także osoby ludzkiej, rozwijającej się w łonie matki. Po popełnieniu tej porażki jest też miłosierdzie. Ale jest to trudne miłosierdzie, ponieważ problemem nie jest udzielenie przebaczenia, ale towarzyszenie kobiecie, która uświadomiła sobie, że dopuściła się aborcji. Są to straszne dramaty. Kiedyś usłyszałem lekarza mówiącego o teorii, według której &#8211; nie pamiętam dobrze &#8230; &#8211; komórka świeżo poczętego płodu trafia do szpiku matki, i tam jest także pamięć fizyczna. To jest teoria, ale po to by powiedzieć: kobieta, kiedy myśli o tym, co zrobiła &#8230; Powiem pani prawdę: trzeba być w konfesjonale, tam trzeba dać pocieszenie, w żaden sposób nie karać. Dlatego dałem wszystkim kapłanom władzę rozgrzeszania z grzechu aborcji ze względu na miłosierdzie. Zawsze muszą „spotkać się” z dzieckiem. Wiele razy, kiedy płaczą i odczuwają tę udrękę, radzę im: twoje dziecko jest w niebie, rozmawiaj z nim, śpiewaj mu kołysankę, której nigdy nie mogłaś jemu zaśpiewać. I tutaj jest droga do pojednania matki i dziecka. Z Bogiem już jest pojednanie, Bóg zawsze wybacza. Ale miłosierdzie polega także na tym, aby ona przepracowała to, co się wydarzyło. Dramat aborcji. Aby to dobrze zrozumieć, trzeba być w konfesjonale. To straszne…</p>
<p>Alessandro Gisotti:</p>
<p>Dziękuję, Ojcze Święty. Następne pytanie pochodzi od Valentiny Alazraki z Televisa. Jeśli dobrze pamiętam, to chyba jej 150. podróż apostolska &#8230;</p>
<p>Valentina Alazraki:</p>
<p>Powiedziałeś Ojcze Święty, że w tych dniach tutaj w Panamie jesteś bardzo blisko Wenezueli, że czujesz się bardzo blisko Wenezuelczyków, a dzisiaj apelowałeś o sprawiedliwe, pokojowe rozwiązanie, respektujące prawa człowieka wszystkich. Wenezuelczycy chcieliby zrozumieć nieco lepiej, co to oznacza, czekają na słowo, chcą wiedzieć, czy to rozwiązanie oznacza uznanie Juana Guaidó, który jest wspierany przez wiele krajów, inni domagają się wyborów w najbliższym okresie, wolnych wyborów, aby ludzie mogli głosować. Czują, że Wasza Świątobliwość jest papieżem z Ameryki Łacińskiej i chcą usłyszeć twoje wsparcie, pomoc i radę. Dziękuję.</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>W tej chwili wspieram cały naród wenezuelski, bo jest to naród cierpiący, zarówno ci stojący po jednej, jak i po drugiej stronie, cały naród cierpi. Gdybym zaczął mówić: „Słuchajcie tych krajów, słuchajcie innych, którzy mówią, to &#8230;”, to postawiłbym siebie w roli, która jest mi obca, z mojej strony byłby to akt nieroztropności duszpasterskiej i wyrządziłbym szkody. Nad słowami, [które dziś wypowiedziałem] zastawiałem się i przemyślałem je ponownie. I sądzę, że w ten sposób wyraziłem swoją bliskość to, co czuję. Cierpię z powodu tego, co dzieje się obecnie w Wenezueli i dlatego prosiłem, aby się pogodzili &#8230;, apelowałem o sprawiedliwe i pokojowe rozwiązanie. Tym, co mnie przeraża, jest rozlew krwi. Proszę również o szczodrość pomocy ze strony tych, którzy mogą dopomóc w rozwiązaniu problemu. Przeraża mnie problem przemocy &#8230; Po wszystkich wysiłkach podjętych w Kolumbii, pomyślcie o tym, co wydarzyło się w Szkole Kadetów Policji przed kilkoma dniami, rzeczy przerażającej. Przelew krewi nie jest rozwiązaniem. Właśnie dlatego muszę &#8230; Nie podoba mi się słowo „zrównoważony”, muszę być pasterzem wszystkich. A jeśli istnieje potrzeba pomocy, za obopólną zgodą, niech poproszą. To jest droga. Dziękuję.</p>
<p>Alessandro Gisotti:</p>
<p>Dziękuję, Ojcze Święty. Teraz kolej na Junno Arocho Esteves z Catholic News Service.</p>
<p>Junno Arocho Esteves:</p>
<p>Dobry wieczór, Wasza Świątobliwość. Pewna młoda dziewczyna z Ameryki powiedziała nam, że podczas obiadu z grupą młodych pielgrzymów zapytała Ciebie o cierpienie i oburzenie wielu katolików, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych z powodu kryzysu nadużyć. Wielu katolików amerykańskich modli się za Kościół, ale wielu czuje się zdradzonych, przygnębionych po ostatnich doniesieniach o nadużyciach i tuszowaniu przez niektórych biskupów i stracili do nich zaufanie. Wasza Świątobliwość, jakie są twoje oczekiwania i nadzieje na spotkanie w lutym, aby Kościół mógł zacząć odbudowywać zaufanie między wiernymi a ich biskupami?</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>Jest sprytny! Zaczął od podróży i dojechał tam &#8230; Gratulacje! Dziękuję za pytanie. Pomysł ten zrodził się w łonie K 9 [Rady Kardynałów], bo tam widzieliśmy, że niektórzy biskupi dobrze nie rozumieli albo nie wiedzą, co czynić, albo zrobili coś dobrego lub inną rzecz niewłaściwą. I poczuliśmy się odpowiedzialni za udzielenie „katechezy” w tej sprawie Konferencjom Episkopatów. Właśnie dlatego wezwani zostali przewodniczący [na posiedzenie w lutym bieżącego roku]. Katecheza, aby po pierwsze uświadomiono sobie dramat: co znaczy skrzywdzone dziecko, dziecko molestowane. Regularnie przyjmuję osoby, które były wykorzystywane seksualnie. Pamiętam jedną z nich: przez czterdzieści lat nie mogła się modlić. To okropne cierpienie, to okropne. Zatem po pierwsze: aby stali się tego świadomi. Po drugie: by wiedzieli, co należy czynić, jaka jest procedura. Ponieważ czasami biskup nie wie, co robić, bo jest to coś, co narosło bardzo silnie, a [wiedza o tym, co należy czynić] nie wszędzie dotarła, by tak rzec. Ponadto, by stworzono programy, ogólne, ale które dotarłyby do wszystkich konferencji biskupich: co biskup musi zrobić; co musi zrobić arcybiskup metropolita; co musi zrobić przewodniczący konferencji episkopatu. Ale niech to będzie jasne, w taki sposób, żeby istniały – powiedzmy to trochę w ujęciu prawnym &#8211; protokoły, które byłyby jasne. To jest najważniejsze. Ale uprzednim wobec tego, co należy czynić jest to, co powiedziałem wcześniej: uświadomienie sobie. Potem [na lutowym spotkaniu] będzie modlitwa, będzie świadectwo, które pomoże nam w uświadomieniu sobie, a następnie liturgia pokutna, by prosić o przebaczenie dla całego Kościoła. Dobrze pracują nad przygotowaniem tego spotkania. Chciałbym powiedzieć, że dostrzegłem nieco zawyżone oczekiwania: musimy obniżyć oczekiwania, [odnosząc je] do tych punktów, o których mówiłem. Ponieważ problem nadużyć będzie trwał nadal, jest to problem ludzki, ale ludzki wszędzie! Czytałem kilka dni temu statystykę, jedną z tych, które mówią: 50 proc. przypadków jest zgłaszanych, z tych 50 proc. dwadzieścia procent jest wysłuchanych, statystyka ciągle spada – a 5 proc. jest skazanych. To okropne, straszne. Jest to ludzki dramat, który musimy sobie uświadomić. A my, rozwiązując problem w Kościele, uświadamiając sobie, dopomożemy rozwiązać go także w społeczeństwie, w rodzinach, w których wstyd sprawia, że wszystko się ukrywa. Ale najpierw musimy zdać sobie sprawę, posiadać dobre protokoły i iść dalej. To jest to. I &#8230; gratulacje!</p>
<p>Alessandro Gisotti:</p>
<p>Nie wiem, czy jest miejsce na inne pytanie &#8230; Być może w skrócie: Manuela Tulli z ANSY. Jeśli może być szybkie, ponieważ &#8211; w gruncie rzeczy &#8211; zamierzają podać wieczerzę. Dziękuję Manuela.</p>
<p>Manuela Tulli:</p>
<p>Dobry wieczór, Ojcze Święty. Podczas Światowego Dnia Młodzieży powiedziałeś, że absurdalne i nieodpowiedzialne jest uważanie imigrantów za nosicieli zła społecznego. We Włoszech nowa polityka dotycząca imigrantów doprowadziła do zamknięcia CARA (Ośrodka Przyjęcia Osób Proszących o Azyl) w Castelnuovo di Porto, który Wasza Świątobliwość dobrze zna. Było to doświadczenie, w którym można było dostrzec zaczątki integracji, dzieci chodziły do szkoły, a teraz tym osobom grozi wykorzenianie. Wasza Świątobliwość postanowił obchodzić z nimi Wielki Czwartek 2016 roku. Chciałabym zapytać, co czuje Wasza Świątobliwość w odniesieniu do tej decyzji, aby zamknąć CARA w Castelnuovo di Porto, gdzie sprawowałeś Wielki Czwartek roku 2016. I teraz niebezpieczeństwo przerwania tego doświadczenia, z dziećmi &#8230;</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>Tak, słyszałem głosy o tym, co dzieje się we Włoszech, ale byłem pochłonięty tą [podróżą], więc naprawdę nie znam tego dobrze, ale wyobrażam sobie. To prawda, że problem imigrantów jest bardzo złożony. Jest to problem, który wymaga pamięci, czyli zastanowienia się, czy moja ojczyzna została stworzona przez imigrantów. My Argentyńczycy: wszyscy jesteśmy imigrantami. Stany Zjednoczone: wszyscy imigranci. Ta pamięć. Pewien biskup, czy kardynał &#8211; nie pamiętam, który &#8211; napisał wspaniały artykuł na temat problemu „braku pamięci”, tak to nazywał. To jeden punkt. Następnie słowa, których używam: przyjmować, serce otwarte na przyjęcie; towarzyszyć; promować i integrować. I mówię także: rządzący musi używać roztropności, ponieważ roztropność jest cnotą rządzącego. Powiedziałem to tutaj podczas ostatniego lotu, te słowa. Tak, to trudne równanie. Przypomina mi się szwedzki przykład, operacja Condor w Ameryce Łacińskiej kiedy w latach siedemdziesiątych w okresie dyktatur – przyjęto wielu imigrantów, bardzo wielu, ale wszystkich zintegrowano. Widzę też, co czyni na przykład Sant&#8217;Egidio: natychmiast integruje. Ale Szwedzi powiedzieli w zeszłym roku: „Zatrzymajmy się na trochę, bo nie możemy dokończyć procesu”. I to jest roztropność rządzących. Jest to problem miłosierdzia, miłości, solidarności, a ja powtarzam, że państwami najhojniejszymi w dziedzinie przyjęcia – pod innymi względami nie udało im się tego dokonać &#8211; były Włochy i Grecja. Nawet trochę Turcja, trochę. Ale Grecja była bardzo hojna. I Włochy, bardzo. I kiedy pojechałem na Lampedusę, było to na początku, roku 2013. Ale to prawda, że trzeba myśleć realistycznie. Jest jeszcze jedna rzecz, którą należy wziąć pod uwagę: sposobem na rozwiązanie problemu migracji jest pomoc krajom, z których pochodzą imigranci. Przybywają oni z powodu głodu lub wojny. Inwestując tam, gdzie jest głód, Europa jest w stanie to uczynić, aby pomóc w rozwoju. Ale mówiąc o Afryce zawsze istnieje ta zbiorowa wyobraźnia, którą mamy w podświadomości: Afryka musi być wyzyskiwana. To jest historyczne i to boli. Migranci z Bliskiego Wschodu znaleźli inne rozwiązania; Liban jest cudem wielkoduszności: ma ponad milion Syryjczyków. Jordania to samo: są otwarci i robią, co mogą, mając nadzieję na ponowną integrację. Turcja również przyjęła trochę imigrantów. I my we Włoszech przyjęliśmy. Ale jest to złożony problem, o którym musimy mówić bez uprzedzeń, biorąc pod uwagę wszystkie te rzeczy, które przyszły mi na myśl.</p>
<p>Alessandro Gisotti:</p>
<p>Dziękuję, Ojcze Święty. A zatem smacznej wieczerzy, dobrej podróży, a za tydzień zobaczymy się ponownie przy kolejnej bardzo ważnej podróży [do Zjednoczonych Emiratów Arabskich].</p>
<p>Papież Franciszek:</p>
<p>Dziękuję bardzo za waszą pracę. Chciałbym powiedzieć coś o Panamie: poczułem nowe uczucie. Znam Amerykę Łacińską, ale nie Panamę. I przyszło mi na myśl to słowo: Panama jest „szlachetnym” narodem. Znalazłem szlachetność. To chciałbym powiedzieć oraz dodać jeszcze jedno, co powiedziałem, kiedy wróciłem z Kolumbii, mówiąc o doświadczeniu Cartageny i innych miast, coś, czego my w Europie nie widzimy: co jest powodem do dumy, w tym przypadku Panamczyków? Podnoszą dzieci i mówią: „To jest moje zwycięstwo, to jest moja przyszłość, to jest moja duma!”. Podczas zimy demograficznej, którą przeżywa Europa, a Włochy są zdecydowanie poniżej zera, te sceny muszą dać nam do myślenia: jaka jest moja duma? Turystyka, willa, pies czy podniesienie w górę dziecka? Dziękuję! Módlcie się za mnie, potrzebuję tego. Dziękuję!</p>
<p>Alessandro Gisotti:</p>
<p>Dziękuję, Ojcze Święty.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1479</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Przesłanie papieża Franciszka na Wielki Post 2018</title>
		<link>https://catholicleaguepolonia.org/pl/przeslanie-papieza-franciszka-na-wielki-post-2018/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Catholic League]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Jan 2018 21:16:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://catholicleaguepolonia.org/?p=1338</guid>

					<description><![CDATA[/Radio Watykańskie/&#160;fot. Grzegorz Gałązka „Trzeba się nauczyć nie zatrzymywać na poziomie bezpośrednim, powierzchownym, ale rozpoznawać to, co zostawia w nas dobry i trwalszy ślad, bowiem pochodzi od Boga i służy rzeczywiście naszemu dobru” – to słowa zachęty, jakie Papież skierował do całego Kościoła i wszystkich ludzi dobrej woli, otwartych na słuchanie Boga, w przesłaniu na [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<header class="entry-header">
<p class="entry-title">/Radio Watykańskie/&nbsp;<span class="imgauth">fot. Grzegorz Gałązka</span></p>
</header>
<div class="entry-content">
<div class="row">
<div class="col-md-6"><b>„Trzeba się nauczyć nie zatrzymywać na poziomie bezpośrednim, powierzchownym, ale rozpoznawać to, co zostawia w nas dobry i trwalszy ślad, bowiem pochodzi od Boga i służy rzeczywiście naszemu dobru” – to słowa zachęty, jakie Papież skierował do całego Kościoła i wszystkich ludzi dobrej woli, otwartych na słuchanie Boga, w przesłaniu na zbliżający się Wielki Post.</b></div>
</div>
<div class="row">
<div class="col-md-12">
<div class="news-body justify">
<p>&nbsp;</p>
<p>Za inspirację do napisania tekstu posłużyły słowa Jezusa z Ewangelii Mateusza: „Ponieważ wzmoże się nieprawość, ostygnie miłość wielu” (24,12). Franciszek zaznaczył, że wprowadzać w błąd będą fałszywi prorocy. Ich działanie grozi wygaśnięciem miłości, która jest istotą Ewangelii. Trzeba więc się zastanowić, kim oni są.</p>
<p>Pierwsza grupa fałszywych proroków, przypominająca „zaklinaczy węży” wykorzystuje emocje, aby zniewalać ludzi. &nbsp;Dlatego wielu daje się zwieść powabom trwającej parę chwil przyjemności, ulegając iluzji pieniądza albo myślom o samowystarczalności i wtedy padają ofiarą samotności.</p>
<p>Inną grupę fałszywych proroków Papież nazywa „szarlatanami”, którzy proponują łatwe i natychmiastowe sposoby na zaradzenie cierpieniom. Jako przykłady takich działań podaje remedium w postaci narkotyków, relacje „jednorazowego użytku”, łatwe, ale nieuczciwe zarobki. W pułatpkę „szarlatanów” wpadają także ci, którzy wplątują się w sieć życia wirtualnego, gdzie relacje wydają się być łatwiejsze, ale w ostateczności są pozbawione sensu. Potrzeba więc rozeznawania, które pozwala badać czy nie jesteśmy zagrożeni przez kłamstwa fałszywych proroków.</p>
<p>W przesłaniu na tegoroczny Wielki Post Franciszek przestrzegł także przed groźbą oziębienia miłości w ludzkich sercach. Dzieje się tak, gdy człowiek ulega chciwości pieniądza, którego następstwem jest odrzucenie Boga. Wtedy nie przyjmuje się pocieszenia, które daje Bóg, ale wybiera się przygnębienie. Ono zaś przeradza się w przemoc przeciwko tym, których uważa się za zagrożenie naszych „pewników”. Mogą się nimi stać nienarodzone dziecko, chory starzec, gość będący przejazdem, cudzoziemiec.</p>
<p>Papież wskazał także, iż syndromem stygnięcia miłości dotknięty jest także stworzony świat, gdzie zatruwa się ziemię, zanieczyszcza morza, a niebiosa poorane są przez maszyny, które zrzucają narzędzia śmierci.</p>
<p>Jako antidotum na te zagrożenia Franciszek proponuje klasyczne środki: modlitwę, jałmużnę i post.</p>
<p>Kiedy więcej się modlimy, zauważa Ojciec Święty, mamy szansę odkryć kłamstwa, którym ulegamy, a potem szukać pociechy u Boga.</p>
<p>Jałmużna wyzwala z chciwości i pozwala zauważyć, że to co mam, nie jest tylko moje. Papież wyraził życzenie, aby jałmużna stała się autentycznym stylem życia i konkretnym świadectwem komunii. „Każda jałmużna jest sposobnością, aby uczestniczyć w Opatrzności Boga względem Jego dzieci; a jeżeli On dziś posługuję się mną, abym pomógł bratu, to czyż jutro nie zatroszczy się także o moje potrzeby – On, który nie daje się prześcignąć w hojoności?” – czytamy w przeszłaniu.</p>
<p>Pisząc o poście Franciszek podkreślił, że odbiera on siłę naszej przemocy. Z jednej strony pozwala doświadczać tego, co odczuwają ludzie, którym brakuje nawet tego, co niezbędne do życia, a z drugiej wyraża stan naszego ducha, złaknionego dobroci i spragnionego życia Bożego. Dzięki postowi stajemy się bardziej wrażliwi na Boga i bliźniego.</p>
<p>Na zakończenie przesłania na tegoroczny Wielki Post Papież zachęcił do wzięcia udziału w inicjatywie „24 godziny dla Pana”, która będzie okazją do sakramentu pojednania w kontekście adoracji eucharystycznej. W tym roku odbędzie się ona z piątku na sobotę 9 i 10 marca.</p>
</div>
</div>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
					
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1338</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Franciszek: dziękujmy Bogu i ludziom za ten rok</title>
		<link>https://catholicleaguepolonia.org/pl/franciszek-dziekujmy-bogu-i-ludziom-za-ten-rok/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Catholic League]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Dec 2017 06:00:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://catholicleaguepolonia.org/?p=1371</guid>

					<description><![CDATA[Do wdzięczności Bogu i ludziom, zwłaszcza tym wnoszącym swój wkład w dobro wspólne Rzymu zachęcił Ojciec Święty podczas pierwszych nieszporów uroczystości Świętej Bożej Rodzicielki, sprawowanych w bazylice watykańskiej. Papież przewodniczył także adoracji eucharystycznej i dziękczynieniu za miniony rok. Nawiedził także żłóbek umieszczony na Placu św. Piotra. Na wstępie Franciszek zaznaczył, że to Jezus Chrystus jest [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Do wdzięczności Bogu i ludziom, zwłaszcza tym wnoszącym swój wkład w dobro wspólne Rzymu zachęcił Ojciec Święty podczas pierwszych nieszporów uroczystości Świętej Bożej Rodzicielki, sprawowanych w bazylice watykańskiej. Papież przewodniczył także adoracji eucharystycznej i dziękczynieniu za miniony rok. Nawiedził także żłóbek umieszczony na Placu św. Piotra.</p>
<p class="gallery-autor kapitaliki">Na wstępie Franciszek zaznaczył, że to Jezus Chrystus jest pełnią czasu, nadał bowiem pełnię czasom świata i dziejom ludzkości. Pierwszą, która doświadczyła tego poczucia pełni danej przez obecność Jezusa, była właśnie Matka Boża. Od niej, Kościół odziedziczył i ciągle dziedziczy tę wewnętrzną percepcję pełni, która umacnia poczucie wdzięczności, jako jedyną odpowiedź człowieka godną wielkiego daru Boga, wypływającą nie z nas, ale od Boga. Całe dobro jest bowiem Jego darem.</p>
</div>
<p>Ojciec Święty wskazał, że nie zawsze dobrze potrafiliśmy wykorzystać dany nam czas. Zmarnowaliśmy i zraniliśmy ten dar uczynkami śmierci, kłamstwami i niesprawiedliwościami. „Wojny są jawnym znakiem tej stale powracającej i absurdalnej pychy. Ale są nim także wszystkie małe i wielkie zniewagi wobec życia, prawdy, braterstwa, które powodują liczne formy degradacji ludzkiej, społecznej i środowiskowej. Za wszystko pragniemy ponieść odpowiedzialność przed Bogiem, naszymi braćmi i stworzeniem” – powiedział Franciszek.</p>
<p>Jako Biskup Rzymu papież podkreślił także dobro, jakie wnieśli w Miasto i świat ludzie o sercu otwartym. Wyraził wdzięczność dla tych wszystkich osób, które codziennie wynoszą swój wkład z małymi, ale cennymi konkretnymi gestami dla dobra Rzymu, a także dla rodziców, nauczycieli i wszystkich wychowawców, którzy starają się kształtować dzieci i młodzież do świadomości obywatelskiej, do etyki odpowiedzialności, ucząc ich poczucia uczestnictwa, zatroszczenia się, zainteresowania rzeczywistością, która ich otacza.</p>
<div class="ramka_tresc">
<div>&nbsp;</div>
</div>
<p>Ojciec Święty zauważył, że wiele z tych osób przeżywa problemy finansowe, chociaż się nie wypłakują, nie żywią też uraz i pretensji, ale starają się wykonywać każdego dnia to, co do nich należy, aby trochę poprawić sytuację. „Dzisiaj, dziękując Bogu, zachęcam was, abyście wyrazili także wdzięczność tym wszystkim budowniczym dobra wspólnego, którzy kochają swoje miasto nie słowami, ale czynami” – zakończył swoje rozważanie Franciszek.</p>
<p>W nieszporach wzięła m.in. udział burmistrz Wiecznego Miasta, Virginia Raggi.</p>
<p>Oto słowa papieskiej homilii wygłoszonej podczas nieszporów w tłumaczeniu na język polski:</p>
<p>„Gdy nadeszła pełnia czasu, Bóg zesłał swego Syna” (Ga 4, 4). Ta celebracja nieszporów oddycha atmosferą pełni czasu. Nie dlatego, że przeżywamy ostatni wieczór roku kalendarzowego. Wręcz przeciwnie – ponieważ wiara sprawia, że podziwiamy i odczuwamy, iż Jezus Chrystus, Słowo które stało się ciałem nadał pełnię czasom świata i dziejom ludzkości.</p>
<p>„Zrodzony z niewiasty” (w. 4). Pierwszą, która doświadczyła tego poczucia pełni danej przez obecność Jezusa, była właśnie „niewiasta” z której się „narodził”, Matka Syna Wcielonego, Theotokos, Matka Boga. Poprzez nią, że tak powiem, wypłynęła pełnia czasu: przez jej pokorne i pełne wiary serce, poprzez jej ciało całe przeniknięte Duchem Świętym.</p>
<p>Od niej, Kościół odziedziczył i ciągle dziedziczy tę wewnętrzną percepcję pełni, która umacnia poczucie wdzięczności, jako jedyną odpowiedź człowieka godną wielkiego daru Boga. Jest to przejmująca wdzięczność, która wychodząc z kontemplacji tego Dzieciątka owiniętego w pieluszki i położonego w żłobie, poszerza się na wszystko i na wszystkich, na cały świat. Jest to „dziękuję”, które odzwierciedla Łaskę. Nie wypływa z nas, ale od Niego. Nie pochodzi od „ja”, ale od Boga i obejmuje „ja” i „nas”.</p>
<p>W tej atmosferze stworzonej przez Ducha Świętego wznosimy do Boga dziękczynienie za zbliżający się do końca rok, uznając, że całe dobro jest Jego darem.</p>
<p>Także ten czas roku 2017, który Bóg dał nam nieskazitelny i dobry my, ludzie na wiele sposobów zmarnowaliśmy i zraniliśmy uczynkami śmierci, kłamstwami i niesprawiedliwościami. Wojny są jawnym znakiem tej stale powracającej i absurdalnej pychy. Ale są nim także wszystkie małe i wielkie zniewagi wobec życia, prawdy, braterstwa, które powodują liczne formy degradacji ludzkiej, społecznej i środowiskowej. Za wszystko pragniemy ponieść odpowiedzialność przed Bogiem, naszymi braćmi i stworzeniem.</p>
<p>Dziś wieczorem przeważa jednak łaska Jezusa i jej odzwierciedlenie w Maryi. Dlatego przeważa wdzięczność, którą jako Biskup Rzymu odczuwam w duszy, myśląc o ludziach, którzy w tym mieście żyją z sercem otwartym.</p>
<p>Odczuwam sympatię i wdzięczność dla tych wszystkich osób, które codziennie wynoszą swój wkład z małymi, ale cennymi konkretnymi gestami dla dobra Rzymu: starają się jak najlepiej wypełniać swoje obowiązki, poruszają się w ruchu mądrze i roztropnie, szanują miejsca publiczne i zwracają uwagę na rzeczy, które są złe, są wrażliwi na osoby starsze lub znajdujące się w trudnej sytuacji, i tak dalej. Te i wiele innych postaw konkretnie wyraża umiłowanie miasta. Bez przemówień, bez reklamy, ale ze stylem edukacji obywatelskiej praktykowanym w życiu codziennym. I w ten sposób milcząco współpracują we wspólnym dobru.</p>
<p>Odczuwam też w sobie wielki szacunek dla rodziców, nauczycieli i wszystkich wychowawców, którzy z takim samym stylem starają się kształtować dzieci i młodzież do świadomości obywatelskiej, do etyki odpowiedzialności, ucząc ich poczucia uczestnictwa, zatroszczenia się, zainteresowania rzeczywistością, która ich otacza.</p>
<p>Ci ludzie, nawet jeśli o nich nie słychać, stanowią większość ludzi mieszkających w Rzymie. A wśród nich wielu przeżywa problemy finansowe, chociaż się nie wypłakują, nie żywią też uraz i pretensji, ale starają się wykonywać każdego dnia to, co do nich należy, aby trochę poprawić sytuację.</p>
<p>Dzisiaj, dziękując Bogu, zachęcam was, abyście wyrazili także wdzięczność tym wszystkim budowniczym dobra wspólnego, którzy kochają swoje miasto nie słowami, ale czynami.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1371</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Papież: niech Zmartwychwstały ożywia waszą nadzieję</title>
		<link>https://catholicleaguepolonia.org/pl/papiez-niech-zmartwychwstaly-ozywia-wasza-nadzieje/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Catholic League]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Apr 2017 05:00:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Duchowość]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://catholicleaguepolonia.org/?p=1423</guid>

					<description><![CDATA[/Niedziela/&#160;Fot. Grzegorz Gałązka Niech moc Zmartwychwstałego Pana wspiera wasze zaangażowanie na rzecz ukończenia odbudowy i niech ożywia waszą nadzieję – życzył Franciszek mieszkańcom miasteczka Mirandola, które 5 lat temu nawiedziło niszczycielskie trzęsienie ziemi. Pobyt w tej miejscowości był ostatnim punktem jednodniowej wizyty papieża w Carpi 2 kwietnia. Ojca Świętego przyjęto z wielką radością i entuzjazmem. [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<header class="entry-header">
<p class="entry-title">/Niedziela/<em style="font-size: 16px;">&nbsp;Fot. Grzegorz Gałązka</em></p>
</header>
<div class="entry-content">
<p class="lead">Niech moc Zmartwychwstałego Pana wspiera wasze zaangażowanie na rzecz ukończenia odbudowy i niech ożywia waszą nadzieję – życzył Franciszek mieszkańcom miasteczka Mirandola, które 5 lat temu nawiedziło niszczycielskie trzęsienie ziemi. Pobyt w tej miejscowości był ostatnim punktem jednodniowej wizyty papieża w Carpi 2 kwietnia.</p>
<p class="wyrownaniesrodek tloszary">Ojca Świętego przyjęto z wielką radością i entuzjazmem. Po przemówieniu i udzieleniu zebranym błogosławieństwa podszedł do nich i przez dłuższą chwilę rozmawiał z ludźmi, ściskał ich ręce, wziął w objęcie małe dziecko, pozował do zdjęć selfie.</p>
<p>Papież przybył do Mirandoli z miasta, które również było dotknięte kataklizmem w maju 2012 roku. Na placu przed miejscowym kościołem, który nie nadaje się jeszcze do użytku, spotkał się z miejscową ludnością, w tym z poszkodowanymi w wyniku tamtych wstrząsów i z rodzinami prawie 30 ofiar, które wtedy zginęły.</p>
<p>W wygłoszonym do nich przemówieniu przypomniał, że jego poprzednik – Benedykt XVI odwiedził to miejsce już w kilka tygodni po tamtych bolesnych wydarzeniach, aby przynieść miejscowym mieszkańcom słowa solidarności i zachęty „w imieniu własnym i całej wspólnoty kościelnej”. Dziś natomiast on sam pragnie potwierdzić uczucia całego Kościoła oraz zaświadczyć, że „każdy z was jest mi bliski i dodać odwagi na drogę, którą trzeba jeszcze przemierzyć w zakresie odbudowy”.</p>
<div class="ramka_tresc">
<div>&nbsp;</div>
</div>
<p>Papież zapewnił swych słuchaczy, że wie, jak bardzo trzęsienie ziemi dotknęło „dziedzictwo ludzkie i kulturalne waszej ziemi”. Wyjaśnił, że ma na myśli rany zadane domom, działalności wytwórczej, kościołom i innym zabytkom, świadkom historii i sztuki, będącym symbolami duchowości i cywilizacji narodu. Przede wszystkim chodzi jednak o rany wewnętrzne: cierpienia tych, którzy stracili najbliższych i dorobek całego życia.</p>
<p>A po wstrząsach „wielki podziw wzbudziło we wszystkich świadectwo godności i przedsiębiorczości, jakie okazaliście” – stwierdził z uznaniem Ojciec Święty. Podkreślił, że miejscowa ludność musiała stawić czoła, „w duchu ewangelicznym, trudnej sytuacji, wywołanej przez tę klęskę żywiołową, poznając i akceptując w tych bolesnych wydarzeniach tajemniczą obecność Ojca, który jest zawsze pełen miłości, także w chwilach najcięższych prób”.</p>
<p>Franciszek życzył zgromadzonym, aby nigdy nie malały siła ducha, nadzieja i dary pracowitości, które ich wyróżniają. „Niech nadal będzie mocne wasze pragnienie niepoddawania się zniechęceniu w obliczu utrzymujących się jeszcze trudności” – powiedział papież. Dodał, że chociaż wiele już zrobiono w zakresie odbudowy, to nadal ważne jest zdecydowane zaangażowanie na rzecz odzyskiwania także zabytków, które są miejscami pamięci historycznej i niezastąpionymi przestrzeniami życia społecznego i kościelnego.</p>
<p>Franciszek wyraził pewność, że „nie zabraknie dobrej woli ze strony wszystkich zainteresowanych, aby zapewnić szybkie wykonanie tych niezbędnych prac dla dobra wspólnego”.</p>
<p>„Drodzy bracia i siostry,<span>&nbsp;</span></p>
</div>
]]></content:encoded>
					
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1423</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
