<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Nauczanie Społeczne Kościoła &#8211; Catholic League</title>
	<atom:link href="https://catholicleaguepolonia.org/pl/family-category/nauczanie-spoleczne-kosciola/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://catholicleaguepolonia.org/pl/</link>
	<description>News and defending the Catholic Church</description>
	<lastBuildDate>Mon, 04 May 2020 22:59:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">154751774</site>	<item>
		<title>Bóg w Pięknym Kraju &#8211; Podróż III</title>
		<link>https://catholicleaguepolonia.org/pl/family/bog-w-pieknym-kraju-podroz-iii/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Catholic League]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 May 2020 22:59:15 +0000</pubDate>
				<guid isPermaLink="false">https://catholicleaguepolonia.org/?post_type=family&#038;p=2424</guid>

					<description><![CDATA[Tegoroczny Wielki Post był czasem wyjątkowym. Zwykle podczas sześciu tygodni pokuty słyszymy w kościołach, w homiliach, w konferencjach duchowych – wezwanie do nawrócenia, do „wyjścia na pustynię”. Tym razem pandemia koronawirusa sprawiła, że niemal wszyscy, chcąc nie chcąc, przeżywa takie wyjście na miejsce pustynne w… naszych domach. Nie jest łatwo zamknąć się w czterech ścianach, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Tegoroczny Wielki Post był czasem wyjątkowym. Zwykle podczas sześciu tygodni pokuty słyszymy w kościołach, w homiliach, w konferencjach duchowych – wezwanie do nawrócenia, do „wyjścia na pustynię”. Tym razem pandemia koronawirusa sprawiła, że niemal wszyscy, chcąc nie chcąc, przeżywa takie wyjście na miejsce pustynne w… naszych domach.<br />
Nie jest łatwo zamknąć się w czterech ścianach, nie jest również łatwo żyć na co dzień z wszechobecnym lękiem przed chorobą – przed wrogiem, którego nie widać.<br />
Jednak tam, gdzie pojawia się strach, gdzie towarzyszy nam poczucie zagubienia, łatwiej jest wznieść swój wzrok w stronę Boga. Modlitwa staje się wówczas czymś wręcz nieodzownym, co pozwala nam stanąć na nogi i mierzyć się z przeciwnościami. W tym kontekście bardzo wymowne i aktualne są słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane w Orędziu na Wielki Post z 2005 roku: Wielki Post każdego roku jawi się nam jako czas sprzyjający wzmożeniu modlitwy i pokuty, otwierając serce na pokorne przyjęcie woli Bożej. W tym okresie wskazywana jest nam duchowa droga, będąca przygotowaniem do ponownego przeżywania wielkiej tajemnicy śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.</p>
<p>Do myśli Papieża Polaka jeszcze wrócimy, a tymczasem przyjrzyjmy się naszemu dzisiejszemu obrazowi. Znajduje się on w Galerii Pamphilj, jednej z najważniejszych kolekcji malarstwa zgromadzonej w Wiecznym Mieście, lecz nieco omijanej przez turystów. Magdalena Pokutująca to prawdopodobnie pierwszy – a na pewno jeden z pierwszych – religijnych obrazów, jakie ukończył Caravaggio. Na pewno szokował ówczesnych odbiorców (było to zresztą specjalnością Caravaggia): Szesnastowieczne i siedemnastowieczne społeczeństwo było przyzwyczajone do obrazów patetycznych, „odrealnionych”, „upiększonych” – tutaj św. Maria Magdalena jawi się nam jako zwykła mieszczanka z nizin, odziana w strój z epoki. Nie robi żadnych teatralnych gestów, nie wznosi błagalnie wzroku w stronę nieba, nie ma rozwianych, nieułożonych włosów. Jednak flakon oleju i rozrzucony naszyjnik z pereł nie pozostawia nam wątpliwości, że to ona. Jej wzrok jest nieobecny; widać, że swoją pokutę, swoje uniżenie przeżywa w sobie. Być może przychodzi nam teraz na myśl Słowo z Ewangelii św. Mateusza: Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. I jeszcze: Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie (Mt 6, 5-6.16-18).</p>
<p>Pokuta św. Marii Magdaleny nie jest egzaltowana, a jednak prawdopodobnie wydźwięk tego obrazu lepiej do nas przemówi niż kompozycje innych mistrzów. Pewna rezygnacja, z jaką Maria Magdalena skłania głowę i splata ręce – może to także wyraz zmęczenia lub udręki? – może nam być bliska, szczególnie w tych dniach, kiedy myśląc o sytuacji na świecie z niepewnością spoglądamy w przyszłość i zastanawiamy się, kiedy będziemy mogli powrócić do normalnego życia.<br />
Niech w naszej refleksji nie zabraknie miejsca także na dialog z Bogiem. W smutku i niepewności człowiek może odnaleźć odpowiedź na wiele pytań, które w innych okolicznościach nie zostałyby nawet zadane. Droga, na którą wprowadza nas Wielki Post, prowadzi przede wszystkim przez modlitwę, mówił św. Jan Paweł II w kościele św. Sabiny w 2001 roku.<br />
W cytowanym już Orędziu na 2005 rok Papież Polak odniósł się także do sytuacji ludzi starszych, którzy przez niektóre społeczeństwa są spychani na margines i pozbawiani należytego szacunku. Mówiąc o wartości starszego pokolenia, św. Jan Paweł II wypowiedział słowa, które dziś – w obliczu pandemii – mogą odnosić się do nas wszystkich, reprezentujących różne pokolenia: Większa ilość czasu wolnego, jakim ludzie starsi dysponują w tej fazie życia, daje im możliwość podjęcia refleksji, nad zasadniczymi pytaniami, które wcześniej zostały być może zaniedbane z powodu naglących spraw bądź takich, które przez nich uważane były za pierwszorzędne. Świadomość, że bliski jest ostateczny kres, skłania człowieka starszego do skoncentrowania się na tym, co istotne, i nadania znaczenia temu, czego nie niszczy upływ lat.</p>
<p>„Świadomość, że bliski jest ostateczny kres”, podziela w tych miesiącach wiele osób. Nawet jeśli cieszymy się dobrym zdrowiem i nie boimy się o siebie, boimy się zapewne o naszych bliskich; bolejemy także nad wiadomościami o osobach zmarłych z powodu pandemii, które najpierw napływały do nas z Chin, teraz – z Europy, a wszystko wskazuje na to, że niedługo wiadomości te nadejdą także z Ameryki.</p>
<p>Wydarzenia rozgrywające się aktualnie jednoczą całą ludzkość – wszyscy, po dwóch stronach obu oceanów, dzielimy te same obawy. Niech pokorna postawa św. Marii Magdaleny będzie dla nas inspiracją do przeżycia również pozostałych dni okresu Wielkanocnego, które z pewnością w tym roku będą inne, będą wyjątkowe.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2424</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Druga Niedziela Zwykła</title>
		<link>https://catholicleaguepolonia.org/pl/family/druga-niedziela-zwykla/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Catholic League]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Jan 2020 23:13:07 +0000</pubDate>
				<guid isPermaLink="false">https://catholicleaguepolonia.org/?post_type=family&#038;p=2119</guid>

					<description><![CDATA[„Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata”…&#160; J 1:29 Powyższe słowa zawarte w świadectwie św. Jana Chrzciciela powtarzamy w czasie każdej Mszy św. Są one jednocześnie odpowiedzią, którą Jan daje faryzeuszom pytającym go czy nie jest Mesjaszem. Najbardziej jednak potwierdzają one prawdę, którą objawił sam Bóg Ojciec w słowach: „Ten jest mój Syn umiłowany, w [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span><strong>„Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata”…&nbsp; J 1:29</strong></span></p>
<p><span>Powyższe słowa zawarte w świadectwie św. Jana Chrzciciela powtarzamy w czasie każdej Mszy św. Są one jednocześnie odpowiedzią, którą Jan daje faryzeuszom pytającym go czy nie jest Mesjaszem. Najbardziej jednak potwierdzają one prawdę, którą objawił sam Bóg Ojciec w słowach: „Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie”. (Mt 3, 17) Słyszeliśmy je w ubiegłym tygodniu. Świadectwo Jana jest więc odpowiedzią jego serca na usłyszany głos Boga.&nbsp; Jezus, przedstawiony przez Ojca jako Jego umiłowany Syn, teraz jest ukazany jako niewinny baranek, który będzie ofiarowany na przebłaganie za grzechy. W ten sposób spełnia się przepowiednia Izajasza o naszym odkupieniu i wyzwoleniu. Przez swą ofiarę stanie się światłością całej ludzkości, w Nim też objawi się chwała Boga. „Tyś sługą moim, Izraelu, w tobie się rozsławię&#8230; Ustanowię cię światłością dla pogan, aby moje zbawienie dotarło aż do krańców ziemi” (Iz 49, 3. 6). Dzisiaj jesteśmy uczestnikami tej obietnicy.</span></p>
<p><span>Świadectwo Jana jest także znakiem dającym początek misji Jezusa i celu, dla którego przyszedł oczekiwany Mesjasz: „…przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi” (J 1:31) Podobnie jak krew baranka uratowała naród izraelski wychodzący z niewoli egipskiej za czasów Mojżesza, tak w Nowym Testamencie &#8211; Baranek Boży zostaje złożony w ofierze i Jego Krew ratuje Lud Boży jeszcze raz!</span></p>
<p><span>Każdego dnia w czasie Ofiary Eucharystycznej, kiedy wszyscy wypowiadamy słowa aklamacji „Oto Baranek Boży…” przed Komunią, uczestniczymy w tym momencie w ofierze Jezusa na Kalwarii. To moment Jego śmierci na Krzyżu, to moment naszego obmycia w Jego ranach, z których „wzięły początek Sakramenty Kościoła” (Liturgia Wielkanocna). </span></p>
<p><span>Dziękujmy więc za ten wielki dar i przez wiarę miejmy odwagę zaczerpnąć ze strumienia łaski na tyle, aby nasze przemienione życie było realizacją słów Jana. Niech i nasze usta to powiedzą: „Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym” (J 1:34)</span></p>
<p><span>Roman Harmata PA</span></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2119</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Uroczystość Objawienia Pańskiego…</title>
		<link>https://catholicleaguepolonia.org/pl/family/uroczystosc-objawienia-panskiego/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Catholic League]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Jan 2020 19:16:39 +0000</pubDate>
				<guid isPermaLink="false">https://catholicleaguepolonia.org/?post_type=family&#038;p=2106</guid>

					<description><![CDATA[&#8222;Otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę&#8221;. Mt 2:11 Przeżywamy dzisiaj uroczystość Objawienia Pańskiego, w czasie której czytamy o hołdzie jaki mędrcy oddali narodzonemu w Betlejem Chrystusowi. Przynieśli złoto, kadzidło i mirę… Od wieków dary, które Mędrcy złożyli u stóp Mesjasza, symbolizują prawdziwe uwielbienie. Składając złoto, podkreślają Jego królewską boskość; kadzidłem wyznają, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><em>&#8222;Otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę&#8221;. Mt 2:11 </em></strong></p>
<p>Przeżywamy dzisiaj uroczystość Objawienia Pańskiego, w czasie której czytamy o hołdzie jaki mędrcy oddali narodzonemu w Betlejem Chrystusowi. Przynieśli złoto, kadzidło i mirę…</p>
<p>Od wieków dary, które Mędrcy złożyli u stóp Mesjasza, symbolizują prawdziwe uwielbienie. Składając złoto, podkreślają Jego królewską boskość; kadzidłem wyznają, że jest On kapłanem nowego Przymierza; ofiarując mirrę, oddają cześć prorokowi, który przeleje swą krew, by pojednać ludzkość z Ojcem.</p>
<p>Ich gest ma głębsze znaczenie. Bowiem według obowiązującej wówczas na Wschodzie mentalności stanowi on uznanie osoby Jezusa jako Boga i Pana. Jest to akt poddaństwa. Mędrcy chcą wyrazić, że od tej chwili przynależą do władcy i uznają Jego zwierzchnictwo. To ma wpływ na ich kolejne decyzje. Nie mogą już postępować swoimi drogami, nie mogą powrócić do Heroda, nie mogą już być sojusznikami tego potężnego i okrutnego tyrana. Zostali wprowadzeni na zawsze na drogę Dziecięcia, na drogę królewską. Narodzony Król udziela im audiencji i w ten sposób zaprasza do przyjęcia udziału w Jego misji. To nasi reprezentanci. Odtąd każdy chrześcijan zaproszony jest do udziału w królewskiej, kapłańskiej i prorockiej misji Chrystusa. Mamy być jak królewskie złoto najczystszej próby, a jednocześnie jak ludzie składający swe życie w kapłańskiej ofierze miłości mającej jeden cel: zbawienie siebie i braci. Dokonuje się to przez głoszenie Słowa Chrystusa. A to z kolei jest włączeniem nas w Jego misję prorocką. Najpełniej ujął to nasze powołanie św. Piotr w swoim liście: „Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem [Bogu] na własność przeznaczonym, abyście ogłaszali dzieła potęgi Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła, wy, którzyście byli nie-ludem, teraz zaś jesteście ludem Bożym, którzyście nie dostąpili miłosierdzia, teraz zaś jako ci, którzy miłosierdzia doznali.” (1 P2:9)</p>
<p>Skorzystajmy z rady Św. Augustyna, który przypomina nam: „My również, uznawszy Chrystusa naszym królem i kapłanem, umarłym za nas, uczcijmy Go tak, jakbyśmy przynieśli złoto, kadzidło i mirrę; brakuje nam tylko tego, byśmy zaświadczyli o Nim, wyruszając inną drogą niż ta, którą przybyliśmy”.</p>
<p><em>Roman Harmata PA</em></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2106</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Styczniowe refleksje</title>
		<link>https://catholicleaguepolonia.org/pl/family/styczniowe-refleksje/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Catholic League]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Jan 2020 19:11:28 +0000</pubDate>
				<guid isPermaLink="false">https://catholicleaguepolonia.org/?post_type=family&#038;p=2103</guid>

					<description><![CDATA[Na początku Nowego Roku wielu ludzi zadaje sobie pytanie, jaki to będzie rok? Co możemy od niego oczekiwać i od czego to będzie zależało? Na pewno nie od układu gwiazd na niebie, nieuchronnego fatum, czy też jakiejś innej konieczności. Przyszłość świata i nas samych zależy od nas, od naszych wyborów i uczynków. To my swoim [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Na początku Nowego Roku wielu ludzi zadaje sobie pytanie, jaki to będzie rok? Co możemy od niego oczekiwać i od czego to będzie zależało? Na pewno nie od układu gwiazd na niebie, nieuchronnego fatum, czy też jakiejś innej konieczności. Przyszłość świata i nas samych zależy od nas, od naszych wyborów i uczynków. To my swoim życiem kształtujemy swoją przyszłość, swoje życie osobiste, rodzinne i społeczne. Na pewno zbudujemy lepszy świat i lepszą przyszłość &#8211; ale pod warunkiem &#8211; że najpierw zmienimy siebie. Świat przecież składa się z ludzi i jacy są ludzie, taki też jest świat. Ci usiłowali zmienić warunki na świecie, ale bez prób zmienienia siebie &#8211; narobili tylko dużo zamętu i pozostawili po sobie jeszcze większy bałagan na świecie. Komuniści np. dużo mówili o przemianie świata, ale nic nie mówili o zmianie siebie. Sądzili, że zmiana społeczno–ekonomicznych warunków z konieczności pociągnie za sobą zmianę ludzi na lepsze. Nie wzięli poprawki na skutki grzechu pierworodnego, w które pogrążona jest cała ludzkość. System społeczny czy ekonomiczny można zmienić, ale o wiele trudniej jest zmienić serce człowieka, jego egoistyczne skłonności i wynikający z tego sposób wartościowania i postępowania. Nic dziwnego, że po uchwyceniu władzy szybko stali się takimi samymi albo jeszcze gorszymi ciemiężycielami od swoich poprzedników.</p>
<p>&nbsp;&nbsp; Inną drogę zaproponował nam Jezus Chrystus. On nigdy nie nawoływał do rewolucji ani wprost nie usiłował zmieniać społecznych czy politycznych układów. Najpierw chciał zmienić serce człowieka i tylko ludzie przemienieni od wewnątrz Jego Ewangelią będą mogli wprowadzić pokój i sprawiedliwość na ziemi.</p>
<p>&nbsp;&nbsp; Dzisiaj, gdy patrzymy na sytuację w jakiej znalazł się Kościół i świat ogarnia nas smutek. W krajach tradycyjnie chrześcijańskich legalizuje się aborcje, homoseksualne małżeństwa, a ostatnio ogłupia się ludzi zupełnie niedorzeczną ideologią gender, jakoby to nie natura, ale kultura i wychowanie miały decydować o płciowości człowieka. Kto za tym stoi? Można się dziwić, jak to się stało, że do władzy dostali się ludzie, którzy przyzwalają, a nawet narzucają społeczeństwom takie niedorzeczne ideologie? Mogło tak się stać dlatego, że większość chrześcijan stała się zwietrzałą solą, o której Chrystus powiedział, że na nic się już nie przyda, tylko na podeptanie i wyrzucenie. Obecnie to nie Kościół, ale zdominowane przez liberałów i ateistów media kształtują publiczną opinię. W imię mylnie interpretowanej wolności obiektywne i zawsze obowiązujące moralne zasady są odrzucane. Bez tych zasad na krótką metę na pewno jest łatwiej i przyjemniej żyć, ale w dłuższej perspektywie przyniesie to ludzkości katastrofalne konsekwencje. Zmierzamy w złym kierunku. Co my, chrześcijanie i wszyscy ludzie dobrej woli możemy uczynić, aby odwrócić ten kierunek? Gdy tego nie zrobimy, to stanie się tak, jak głosi chińskie przysłowie, że znajdziemy się tam gdzie zdążamy.</p>
<p>1 Stycznia oddawaliśmy szczególną cześć Bożej Rodzicielce. Wszystkie tytuły i honory przynależne Maryi wypływają z tego faktu, że jest Matką Boga, ponieważ daje życie Synowi Bożemu w Jego ludzkiej naturze. To z jej ciała Bóg sam ciało swe przyjmuje. Ten, który ją stworzył sam stał się jej dzieckiem.</p>
<p>&nbsp;&nbsp;<br />
&nbsp;&nbsp; Co można sobie i innym życzyć i jak siebie pozdrawiać w Nowym Roku?&nbsp; Odpowiedź znajdujemy w Objawieniu:</p>
<p>&nbsp; „I mówił znowu Pan do Mojżesza tymi słowami:&nbsp;«Powiedz Aaronowi i jego synom: tak oto macie błogosławić Izraelitom. Powiecie im:&nbsp;Niech cię Pan błogosławi i strzeże.&nbsp;&nbsp;Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską.&nbsp;Niech zwróci ku tobie oblicze swoje i niech cię obdarzy pokojem&#8221;.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Diakon Franciszek Giriatowicz</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2103</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Co chcę zmienić ? Co chcę dodać do mojego życia ?</title>
		<link>https://catholicleaguepolonia.org/pl/family/noworoczne-postanowienia-co-chce-zmienic-co-chce-dodac-do-mojego-zycia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Catholic League]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Jan 2020 19:07:04 +0000</pubDate>
				<guid isPermaLink="false">https://catholicleaguepolonia.org/?post_type=family&#038;p=2098</guid>

					<description><![CDATA[Gdy wkraczamy w nowy rok, wielu z nas podejmie jakieś noworoczne postanowienia. Na przykład mogą to być zobowiązania do zdrowszego jedzenia lub życia poprzez dodanie lub odjęcie czegoś z naszej codziennej diety i nawyków. A może to jakiś inny wzniosły cel, który chcemy osiągnąć? Ale ile razy moje postanowienia noworoczne dotyczyły „sposobów”, dzięki którym mogę [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Gdy wkraczamy w nowy rok, wielu z nas podejmie jakieś noworoczne postanowienia. Na przykład mogą to być zobowiązania do zdrowszego jedzenia lub życia poprzez dodanie lub odjęcie czegoś z naszej codziennej diety i nawyków. A może to jakiś inny wzniosły cel, który chcemy osiągnąć? Ale ile razy moje postanowienia noworoczne dotyczyły „sposobów”, dzięki którym mogę stać się „zdrowszy” duchowo?</p>
<p>Nasze duchowe zdrowie jest ważniejsze niż nasze zdrowie fizyczne. Ma to związek z naszą duszą. To może być idealny moment na zastanowienie się nad zdrowiem duszy. Sprawdź, czy nie ma żadnych braków, może jest coś, czego muszę się pozbyć. To może stać się rzeczywiście wzniosłym celem na ten nowy rok.</p>
<p>Może trzeba będzie spędzić więcej czasu na modlitwie? Trzeba tu być dokładnym, na przykład: „Będę odmawiać różaniec każdego dnia.” Lub: „Zapisuję się na godzinę adoracji w najbliższej kaplicy”. A może jest to coś, czego muszę się pozbyć? Na przykład nie oglądania 3 godzin seriali telewizyjnych, ale zamiast tego spędzenia tego czasu z rodziną lub bliskimi. Pomyśl o tym.</p>
<p>Co zbliży mnie do mojego Stwórcy i upiększy moją duszę, która będzie żyć wiecznie, w przeciwieństwie do mojego ciała, które pewnego dnia zginie? Gdy skupię się nad moim duchowym zdrowiu, moje ciało fizyczne również będzie zadbane. Ewangelia nas uczy: „Szukajcie najpierw królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, a to wszystko będzie wam dodane” (Mt 6:33).</p>
<p>Życzę Wam wszystkim błogosławieństwa i siły Naszego Pana na ten nowy rok i pomyślnego spełnienia naszych postanowień noworocznych.</p>
<p><span>Szczęśliwego Nowego Roku 2020!</span></p>
<p>Marta Sniezko</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2098</post-id>	</item>
		<item>
		<title>3 Niedziela Adwentu Jak wejść do nieba ?</title>
		<link>https://catholicleaguepolonia.org/pl/family/3-niedziela-adwentu-jak-wejsc-do-nieba/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Catholic League]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 17 Dec 2019 18:20:31 +0000</pubDate>
				<guid isPermaLink="false">https://catholicleaguepolonia.org/?post_type=family&#038;p=2080</guid>

					<description><![CDATA[„Zaprawdę powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on” Mt 11: 11 To zdanie powinno zastanowić wielu chrześcijan. Skoro Św. Jan Chrzciciel &#8211; napełniony mocą Ducha Św. już w łonie św. Elżbiety i powołany do wyjątkowego posłannictwa jest nazwany mniejszym od „najmniejszego [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em>„Zaprawdę powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on” Mt 11: 11</em></p>
<p><em>To zdanie powinno zastanowić wielu chrześcijan. Skoro Św. Jan Chrzciciel &#8211; napełniony mocą Ducha Św. już w łonie św. Elżbiety i powołany do wyjątkowego posłannictwa jest nazwany mniejszym od „najmniejszego w królestwie niebieskim” &#8211; jakże wielka musi być jakość oczyszczenia i uświęcenia tych, którzy tam wchodzą! Jezusowa wypowiedź każdemu człowiekowi stawia pytanie w głębi serca: „Czy stan mojego życia jest wystarczający wobec takiego kryterium”?&nbsp;&nbsp; I chociaż wypowiedź Jezusa stawia przed nami obraz nowej duchowej rzeczywistości płynącej z daru odkupienia ludzkości przez Jezusa w Nowym Testamencie, innej niż ta, którą reprezentuje Jan Chrzciciel, to jednak ta bardzo mocna wypowiedź o ostatnim proroku Starego Testamentu powinna być poważnie traktowana.&nbsp; Święty Paweł ostrzega „zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem” Flp 2:12</em></p>
<p><em>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Musimy zobaczyć wielkość Jezusowego daru i przyjąć całym sercem jego nieskończoność. Jest to Zbawienie darowane nam i okupione ofiarą życia Króla Wszechświata, Pana naszego życia! W tajemnicy odkupienia ukryta jest prawda o naszej możliwości wejścia do Królestwa Ojca w niebie. Jezus wyraźnie mówi: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.” J 14: 6&nbsp; Tylko przez Niego! Tylko w Nim! Tylko dla Niego! </em></p>
<p><em>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Kto więc wejdzie do Jego królestwa? Na kartach Biblii mamy kilka ważnych wskazań, potraktujmy poniższe fragmenty jako domowe zadanie na trzeci tydzień Adwentu.</em></p>
<ul>
<li><em> Do Nieba wejdą ci, którzy pełnią wolę Boga. (Mt 7,21)&nbsp; </em></li>
<li><em> Do nieba wejdą ci, którzy pozwolili się Bogu „pociągnąć do Świętości”.( Wj 22,30; Kpł 19,2</em></li>
</ul>
<p><em>J 6,44)&nbsp; </em></p>
<ul>
<li><em> 3. Do nieba wejdą ci, których serca oczyścił Bóg ze skłonności do czynienia zła i z pychy. </em></li>
</ul>
<p><em>(Łk 13, 22-30, Rz 12, 21)&nbsp; </em><br />
Roman Harmata PA</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2080</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Niepokalane Poczęcie</title>
		<link>https://catholicleaguepolonia.org/pl/family/niepokalane-poczecie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Catholic League]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Dec 2019 17:44:56 +0000</pubDate>
				<guid isPermaLink="false">https://catholicleaguepolonia.org/?post_type=family&#038;p=2071</guid>

					<description><![CDATA[Liturgiczne święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny zrodziło się na Wschodzie w VIII wieku. Przeszło ono na Zachód w IX wieku jako &#8222;De conceptio Beatac Mariae&#8221; i było obchodzone 8-go grudnia w relacji do najstarszego święta Narodzenia Maryi obchodzonego 8-go września. W Wielkiej Brytanii rozpoczęto obchodzenie tego święta jako &#8222;Niepokalanego Poczęcia&#8221; w XI wieku, około [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span>Liturgiczne święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny zrodziło się na Wschodzie w VIII wieku. Przeszło ono na Zachód w IX wieku jako &#8222;De conceptio Beatac Mariae&#8221; i było obchodzone 8-go grudnia w relacji do najstarszego święta Narodzenia Maryi obchodzonego 8-go września.</span></p>
<p><span>W Wielkiej Brytanii rozpoczęto obchodzenie tego święta jako &#8222;Niepokalanego Poczęcia&#8221; w XI wieku, około roku 1130 tradycja ta przeszła do Francji.</span></p>
<p><span>Z powodu opozycji ze strony niektórych teologów (m.in. św. Bernarda, Piotra Lombardo, św. Alberta Większego i św. Tomasza) w XIII wieku ucierpiało spadek popularności. Jednakże po obronie ze strony Dunsa Scota rozpowszechniło się jeszcze bardziej stając się świętem prawie powszechnym.</span></p>
<p><span>W 1477r. Papież Sykstus IV zaaprobował teksty Mszy i Liturgii Godzin o Niepokalanym Poczęciu.</span></p>
<p><span>Od końca XV wieku liczne uniwersytety wprowadziły zwyczaj udzielania stopni akademickich tylko tym, którzy ślubowali bronić doktryny o Niepokalanym Poczęciu NMP. </span></p>
<p><span>W roku 1708 papież Klemens XI wyniósł święto Niepokalanego Poczęcia NMP do rangi uroczystości o obowiązkowej. Natomiast Pius IX zaaprobował teksty Mszy i Liturgii Godzin, które zostały ponownie przejrzane w 1863r. Znaczenia tej uroczystości trzeba się doszukiwać w dogmacie o Niepokalanym Poczęciu Maryi, który został uroczyście ogłoszony przez pa­ pieża Piusa IX 8-go grudnia 1854 roku bullą zatytułowaną &#8222;lneffabilis Deus&#8221;.</span></p>
<p>Dla teologów nie było wcale jasne od początku, że Maryja została poczęta bez grzechu ponieważ taki fakt był ich zdaniem trudny do pogodzenia z innymi prawdami wiary m.in. z dogmatem o powszechności zbawienia. Rozwój tej doktryny był zatem powolny. Punktem kluczowym stało się rozróżnienie dokonane przez Dunsa Scota na „redenzione prevenieste&#8221; (profilaktyczne, zapobiegające) oraz „redenzione curativa” (leczące, uzdrawiające).</p>
<p><span>Dopiero Pius IX zdefiniował dogmatycznie prawdę o Niepokalanym Poczęciu NMP po uprzedniej konsultacji w kościele uniwersalnym. Dogmat mówi o szczególnym przywileju udzielonym Maryi na mocy późniejszych zasług jej Syna Jezusa Chrystusa.</span></p>
<p><span>Maryja została w ten sposób przygotowana by być godnym mieszkaniem (Sanktuarium i Matką.) dla Syna Bożego. Niepokalane Poczęcie było przygotowaniem Maryi i uzdolnieniem jej do odpowiedzi</span></p>
<p><span>na tajemnicę Zwiastowania. Była Ona osobą prawdziwie wolną od grzechu, wolną od wszelkiego egoizmu, co pozwoliło jej doskonale odpowiedzieć na Boże wezwanie &#8222;Oto ja służebnica Pańska niech mi się stanie według słowa Twego&#8221;, jak również pozwoliło jej z pokorą i odpowiedzialnością wziąć udział w Bożym Planie Zbawienia ludzkości. Będąc doskonale wolną, Maryja otwierała i otwiera swe serce dla każdego człowieka nawet dla największego grzesznika pragnąc pociągnąć go do Syna, u którego może znaleźć łaskę przebaczenia i zbawienie.</span></p>
<p><span>Ten dogmat i ta uroczystość powinny być szczególnie drogie naszemu sercu, gdyż stanowią potwierdzenie wielkich rzeczy jakich Bóg dokonał w Maryi i przez Maryję, i jakich dokonuje w nas często za jej matczynym pośrednictwem.</span></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2071</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Duch Wiary Adwentowej</title>
		<link>https://catholicleaguepolonia.org/pl/family/duch-wiary-adwentowej/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Catholic League]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Dec 2019 17:42:36 +0000</pubDate>
				<guid isPermaLink="false">https://catholicleaguepolonia.org/?post_type=family&#038;p=2070</guid>

					<description><![CDATA[&#8222;Czuwajcie więc i módlcie się&#8230; abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić i stanąć przed Synem Człowieczym&#8221; /Łk 21,361 Już któryś raz z kolei rozpoczęliśmy ADWENT &#8211; NOWY ROK LITURGICZNY W KOŚCIELE KATOLICKIM. I chociaż wiele zwyczajów adwentowych, związanych z tym okresem, które jeszcze pamiętamy z naszych dziecinnych lat, znikło bezpowrotnie tu na emigracji, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em>&#8222;Czuwajcie więc i módlcie się&#8230; abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić i stanąć przed Synem Człowieczym&#8221; /Łk 21,361</em></p>
<p>Już któryś raz z kolei rozpoczęliśmy ADWENT &#8211; NOWY ROK LITURGICZNY W KOŚCIELE KATOLICKIM. I chociaż wiele zwyczajów adwentowych, związanych z tym okresem, które jeszcze pamiętamy z naszych dziecinnych lat, znikło bezpowrotnie tu na emigracji, to jednak pozostał nam nadal DUCH ADWENTOWY, DUCH TĘSKNOTY, DUCH OCZEKIWANIA. Podobnie jak dzieci w szkole oczekują zakończenia zajęć i początku wakacji, jak my oczekujemy na spotkanie z ukochaną osobą, z dawno nie widzianą rodziną, tak też oczekujemy na przyszłe życie, na życie, które jest jednym długim ADWENTEM.</p>
<p>Wielkim adwentem &#8211; oczekiwaniem i tęsknotą, można nazwać historię narodu wybranego. Każda karta i zdanie Pisma świętego oddają to echo tęsknoty i czekania. Dowodem najlepszym są czytania adwentowe. Tęsknota narodu pozbawionego ojczyzny, wysłanego do niewoli jest symbolem duchowej tęsknoty serca oddalonego od źródła miłości, pokoju i bezpieczeństwa. To wołanie o Zbawiciela, o wyzwolenie od ucisku grzechu, to błaganie o Przewodnika, który bezpiecznie przeprowadzi do bram Nieba.&nbsp; Modlitwa adwentowa winna być przepojona duchem głębokiej wiary. Stanowi ona główną nutę adwentu liturgicznego i życiowego, wiara w przyjście CHRYSTUSA I JEGO OBECNOŚĆ WŚRÓD NAS.</p>
<p>W pierwszym liście św. Piotra czytamy: &#8222;Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając, kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawiajcie się jemu&#8221;. Zły duch w okresie naszego adwentu życiowego, robi wszystko, by odwieść nas od spraw zbawienia, od czujności i wiary. Nieraz słychać tłumaczenie się: nie mam czasu na wiarę, na modlitwę, na Boga&#8230; Tak jakby Bóg był dodatkiem do tego naszego życia; jakby był &#8222;dodatkiem&#8221; do zakupów przedświątecznych. Tak, jakby dusza była dodatkiem do naszego istnienia&#8230; a ona stanowi istotę naszej osoby i nic innego, tylko zjednoczenie duszy z Bogiem w miłości jest sensem naszego życia. Jezus jest samym życiem! Trzeba więc mieć czas dla Niego &#8211; zawsze i wszędzie! Adwent rozpoczęcie nowego roku kościelnego. Mówi nam – Stop! &nbsp;Zmusza nas do zatrzymania się i refleksji, do wiary i czujności, do modlitwy i przygotowania duchowego, by być gotowym nie tylko na należyte przeżycie Bożego Narodzenia, ale by kiedyś godnie stanąć &#8222;przed Synem Człowieczym&#8221;.</p>
<p><em>Charles Harmata</em></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2070</post-id>	</item>
		<item>
		<title>8 grudnia Świeto Niepokalanego Poczecia Najswietrzej Maryji Panny</title>
		<link>https://catholicleaguepolonia.org/pl/family/8-grudnia-swieto-niepokalanego-poczecia-najswietszej-maryji-panny/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Catholic League]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Dec 2019 03:46:35 +0000</pubDate>
				<guid isPermaLink="false">https://catholicleaguepolonia.org/?post_type=family&#038;p=2044</guid>

					<description><![CDATA[Obchodzimy jedynie datę świętych Pańskich jako święto, gdyż jest to dzień ich narodzenia dla nieba. Natomiast uroczystość narodzenia, czyli przyjścia na świat, liturgia Kościoła rezerwuje jedynie dla Pana Jezusa]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Obchodzimy jedynie datę świętych Pańskich jako święto, gdyż jest to dzień ich narodzenia dla nieba. Natomiast uroczystość narodzenia, czyli przyjścia na świat, liturgia Kościoła rezerwuje jedynie dla Pana Jezusa i dla Jana Chrzciciela, by podkreślić, że przyszli oni na świat jako święci, w łasce uświęcającej.</p>
<p>Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Kościół wyznaczył wyłącznie dla Najświętszej Maryi Panny. Tylko bowiem Ona jedyna z ludzi nie tylko narodziła się, ale również poczęła się bez grzechu.</p>
<p>Prawda o Niepokalanym Poczęciu Maryi jest dogmatem wiary katolickiej. Jako dogmat ogłosił tę prawdę papież Pius IX dnia 8 grudnia 1854 roku.</p>
<p>Uczynił to w formie bardzo uroczystej w bazylice Św. Piotra w Rzymie w obecności 54 kardynałów i 140 arcybiskupów i biskupów. Tak więc odtąd, kto by tej prawdzie zaprzeczał, automatycznie sam by się wyłączył ze społeczności Kościoła.</p>
<p>Papież w swoim orzeczeniu jasno się wypowiedział, że tej prawdy wiary nie wymyślił, ale że jest ona objawiona od Boga &#8211; więc pochodząca od czasów apostolskich, sięga samych źródeł chrześcijaństwa. Papież równocześnie ostrzega, że kto by jej zaprzeczał byłby w błędzie niezgodnym z ogólnie panującym przekonaniem Kościoła.</p>
<p>Na czym jednak to przekonanie się oparło? Papież przypomina, że na Objawieniu Bożym &#8211; a więc na Piśmie świętym i na tradycji, które są zasad­ niczym i jedynym źródłem Bożego Objawienia. Wypada teraz z kolei wykazać, o ile prawda o Niepokalanym Poczęciu Maryi ma w tych dwóch źródłach uzasadnienie.</p>
<p>Dogmat Niepokalanego Poczęcia Maryi ma również swoje uzasadnienie w racjach rozumowych. Nie wypadało w żaden sposób, aby Matka Syna Bożego, była choćby na moment w grzechu &#8211; a więc w niewoli szatana. Byłoby to ubliżeniem najwyższej godności Syna Bożego, że za matkę obrał sobie niewol­nicę. Nadto skoro Bóg winą obciążył wszystkie dzieci Adama, mógł od tej winy uwolnić Maryję. Tak też uczynił.</p>
<p>Tylko Najświętsza Maryja Panna była wolną od grzechu pierworodnego. A więc od pierwszego początku swojego istnienia była świętą, żyła w przyjaźni z Panem Bogiem jako dziecko Boże. Wraz z łaską uświęcającą miała cnoty własne i dary Ducha Świętego. Wreszcie miała prawo do nieba. Nie podlegała także prawu cierpienia i śmierci. Jeśli zaś w tym wypadku stał się wyjątek, to jedynie dlatego, aby tym więcej mogła zdobyć zasług i wypełnić swoją misję: Współodkupicielki rodzaju ludzkiego. Tak bogatą treść zawiera w sobie przywilej Niepokalanego Poczęcia Maryi. Poświęcenie całego świata Niepokalanej uczynił to w czasie II wojny światowej w roku 1942 papież Pius XII. Oddał on Nie­ pokalanemu Sercu Maryi pod opiekę cały świat. Polecił również, aby .uczyniły to wszystkie narody katolickie. We Francji uczyniono to jeszcze w czasie trwania działań wojennych. W roku 1943 dokonał tego episkopat francuski w Lourdes dnia 22 marca. Ponad 15 milionów Francuzów poświęciło się osobiście Niepokalanej.</p>
<p>Istnieją wreszcie głośne sanktuaria Matki Bożej Niepokalanej: w Aparecida, sanktuarium narodowe Brazylii; w Lujan, narodowe sanktuarium Argentyny, Paragwaju i Urugwaju; bazylika Niepokalanej w Waszyngtonie, w Triberg znane sanktuarium Szwajcarii; w Sameiro &#8211; w Portugalii i po kilkanaście sanktuariów we Włoszech, we Francji i w Niemczech.</p>
<p>Jak wielki jest kult Niepokalanej w Polsce świadczy to, że pod tym wezwaniem jest aż 255 kościołów i 51 kaplic.Kościół od dawna widział w przy­wileju tym nie tylko fakt Niepokalanego Poczęcia Maryi, ale również symbol zwycięstwa nad szatanem. W przywileju tym upatruje również Kościół szczyt piękna, idealnej świętości i czystości. Dlatego chętnie stawia Niepokalaną Maryję za wzór młodzieży, zwłaszcza żeńskiej.</p>
<p>Godzinki o Niepokalanym Poczęciu Maryi powstały we Włoszech w wieku XV jako forma pacierzy kapłańskich. Nasze Godzinki przypisuje się jezuicie ks. Jakubowi Wujkowi (1597r.). Natomiast św. Katarzyna otrzymała polecenie od Matki Bożej, aby wybity został ku uczczeniu tajemnicy Jej Niepokalanemu Poczęciu Medal. Spowiednik po pilnym zbadaniu sprawy zamówił pierwszych kilkadziesiąt medali według wzoru, jaki w objawieniu dała Matka Boża. Do dziś medal ten rozchodzi się co roku w kilkunastu milionach egzemplarzy i zyskał sobie nazwę &#8222;cudownego medalika&#8221;.</p>
<p><em>&nbsp;</em></p>
<p><em>Opr. Theresa Harmatana podstawie książki Rok Liturgiczny</em></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2044</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Adwent</title>
		<link>https://catholicleaguepolonia.org/pl/family/adwent/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Catholic League]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Dec 2019 03:44:22 +0000</pubDate>
				<guid isPermaLink="false">https://catholicleaguepolonia.org/?post_type=family&#038;p=2043</guid>

					<description><![CDATA[Adwentem rozpoczyna Kościół Katolicki swój rok liturgiczny. Być może, że nazwę tę zapożyczyli chrześcijanie od starożytnego zwyczaju w Rzymie.&#160; Każdorazowe uroczyste wejście cesarza do Rzymu a przede wszystkim do świątyni w uroczystości państwowe &#8211; jego oczekiwanie i powitanie &#8211; nazwano adventus &#8211; czyli nadejście. Jakże o wiele bardziej aktualnym jest oczekiwanie ludu Bożego na przyjście [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Adwentem rozpoczyna Kościół Katolicki swój rok liturgiczny. Być może, że nazwę tę zapożyczyli chrześcijanie od starożytnego zwyczaju w Rzymie.&nbsp; Każdorazowe uroczyste wejście cesarza do Rzymu a przede wszystkim do świątyni w uroczystości państwowe &#8211; jego oczekiwanie i powitanie &#8211; nazwano <em>adventus</em> &#8211; czyli nadejście. Jakże o wiele bardziej aktualnym jest oczekiwanie ludu Bożego na przyjście Syna Bożego &#8211; Zbawcy rodzaju ludzkiego!</p>
<p>Na wzór Wielkiego Postu trwał on w niektórych stronach 40 dni, a rozpoczynał się od św. Marcina (11 listopad) &#8211; trwał do Bożego Narodzenia. Obowiązywał wówczas post, chociaż w formie nieco łagodniejszej niż w Wielkim Poście. Charakter tego okresu był wybitnie pokutny.</p>
<p>Treścią Adwentu jest tajemnica grzechu pierworodnego oraz fatalnych skutków, jakie nieposłuszeństwo pierwszych rodziców sprowadziło na rodzaj ludzki. W tym stanie rozpaczliwym i beznadziejnym Bóg pierwszy zwraca się do człowieka i ofiaruje mu swoje przebaczenie. Syn Boży stanie się człowiekiem i zadośćuczyni Bogu Ojcu za winę Adama. Tak więc dominantą Adwentu staje się nie tyle dogmat grzechu, ile nauka Kościoła o zbawieniu rodzaju ludzkiego, o pojednaniu go z jego niebieskim Stworzycielem i Zbawcą. Jakże głęboki i wstrząsający materiał do rozważania: dramat upadku człowieka, jego nędza &#8211; a z drugiej strony wyciągnięte ku zbłąkanej ludzkości ramię miłosiernego Boga, ofiarujące łaskę zmiłowania.</p>
<p>Zanim Pan Bóg zesłał na ziemię Zbawiciela, przez wiele lat przygotowywał rodzaj ludzki na Jego przyjście. Ogólnikową zapowiedź daną w raju będzie przez proroków poszerzał i wyjaśniał aż do szczegółów tak dokładnych, jak odnośnie miejsca, czasu, narodu i wielu innych bardzo bliskich okoliczności przyjścia i działalności Zbawiciela. Wybrał także Pan Bóg jeden naród, który ideę mesjańską miał pilnie strzec i pokoleniom przekazywać. Tak więc już od samych początków roku kościelnego Jezus Chrystus, Boży Syn, wyłania się wyraźnie jako postać centralna w charakterze Zbawiciela.</p>
<p>Treść dogmatyczna Adwentu, podana wyżej, rzutuje na jego nurt liturgiczny. Przez cztery tygodnie słyszymy jakby dwugłos podwójnego oczekiwania na przyjście w pamiątce Bożego Narodzenia i na przyjście Chrystusa dla dokonania rozrachunku z rodzajem ludzkim i z każdym człowiekiem z osobna. Motyw drugi zdaje się mieć pewną przewagę w liturgii tygodnia pierwszego, by w dniach następnych dać przewagę oczekiwaniu w pamiątce Narodzenia Pańskiego. Im bliżej świąt Bożego Narodzenia, tym bardziej żywa i radośniejsza.</p>
<p>I jeszcze jedna rzecz, charakteryzująca Adwent &#8211; motyw maryjny. Ona to właśnie Maryj przeto była gwiazdą zaranną, zapowiadającą koniec nocy oczekiwania a bliskości wschodu Jego przyjścia. Im</p>
<p>bliżej Świąt Bożego Narodzenia, tym nuta maryjna daje częściej i głośniej znać o sobie, aż znajdzie swój pełny wyraz w noworocznej uroczystości Boskiego Macierzyństwa Maryi.</p>
<p>Streszczając cały sens Adwentu, możemy określić go jednym słowem: oczekiwanie. My przez całe życie czegoś oczekujemy. Człowiek, który nie oczekuje, to znaczy, że się niczego nie spodziewa, do niczego nie dąży; to bardzo biedny człowiek, to duchowy kaleka, nędzarz ograbiony z wszelkich ideałów i nadziei.</p>
<p>Adwent &#8211; to pamiątka oczekiwania Zbawiciela w wymiarze historii i dziejów ludzkości; Adwent to również oczekiwanie w corocznej pamiątce narodzin Bożej Dzieciny; Adwent &#8211; to oczekiwanie na ponowne przyjście Jezusa Chrystusa w majestacie sądu ostatecznego. Wreszcie Adwent &#8211; to oczekiwanie Boga w duszy każdego człowieka. Bóg stale przychodzi do każdej duszy przez swoją zbawczą łaskę.</p>
<p>Chodzi tylko o to, by człowiek okazji &#8221; nie przegapił&#8221;, a tym bardziej nie</p>
<p>zlekceważył; ale by wyszedł naprzeciw Bogu, aż śmierć wyzwoli go z ramion ziemi a odda w ręce niebieskiego Ojca.</p>
<p>Treść dogmatyczna Adwentu i nurt liturgiczny znalazł w polskich zwyczajach swój pełny i piękny wyraz, jak w żadnym innym narodzie. Roraty &#8211; tak nazwano Mszę świętą, którą codziennie w czas rano odprawiano w Adwencie ku czci Najświętszej Maryi Panny. W czasie tej Mszy świętej zapalono osobną, przystrojoną świecę &#8211; symbol Maryi, a do dnia dzisiejszego ten zwyczaj jest zachowany w Polsce.</p>
<p>Roraty odprawiano przed wschodem słońca, o świcie na znak czuwania i oczekiwania Chrystusa . Tego właśnie świtu, zwiastującego Słońce, symbolem była Maryja w roratniej świecy. Warto przypomnieć jeszcze jeden zwyczaj w Polsce: pamięć o ubogich i przygotowanie dla nich gwiazdki. Około roku 1840 zostało w Warszawie przy kościele bernardynów na Krakowskim Przedmieściu wśród inteligencji założone bractwo &#8222;roratnie&#8221;, które miało za cel sprzedawać świece, aby w ten sposób otrzymać fundusz na ubogich, zwłaszcza na prezenty na święta dla dzieci. Tak więc przygotowanie adwentowe do świąt Bożego Narodzenia łączono nie tylko z modlitwą i uczynkami pokutnymi, ale również z jałmużną. Był też zwyczaj w Polsce, że na św. Andrzeja Apostoła (30 listopada) do dnia dzisiejszego zachowały się &#8222;andrzejki&#8221;, czyli wróżby z różnych figur topionego wosku, wlewanego na wodę.</p>
<p>Tak to Kościół przez cztery tygodnie daje nam odczuwać głód duchowy i potrzebę zbawienia, byśmy stali się godnym przyjęcia łaski odkupienia.</p>
<p>Dlatego to urządza się po wielu parafiach rekolekcje adwentowe, które mają na celu przygotować wiernych bezpośrednio do Świąt przez sakrament Pojednania z Panem Bogiem.</p>
<p>Od narodzenia Pana Jezusa mija dwudziesty wiek, prawie dwa tysiące lat! A jeszcze dla większości ludzi trwa noc, trwa Adwent. Wiele milionów ludzi nie wie nic, że zbawienie rodzaju ludzkiego dokonało się i to już dawno, że dla nich narodził się także Syn Boży. To nas powinno skłonić do wielkiej wdzięczności dla Boga, że bez swojej zasługi znaleźliśmy się w szeregach wybranych. Ilekroć w te dni adwentowe odmawiać będziemy Modlitwę Pańską, z jakim zatroskaniem powinniśmy modlić się do niebieskiego Ojca: &#8222;Przyjdź Królestwo Twoje&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2043</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Małżeńska więź…</title>
		<link>https://catholicleaguepolonia.org/pl/family/malzenska-wiez-2/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Catholic League]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Nov 2019 23:46:56 +0000</pubDate>
				<guid isPermaLink="false">https://catholicleaguepolonia.org/?post_type=family&#038;p=2029</guid>

					<description><![CDATA[Jakże wielu młodych ludzi myśli sobie wychodząc z kościoła po ceremonii ślubu: &#8222;Nareszcie pobraliśmy się, cel został osiągnięty, wszystko się dokonało &#8211; teraz mamy pełne prawo do radości!&#8221; Nie rozumieją, że wszystko się dopiero rozpoczyna, że stają nie u celu, lecz w punkcie wyjścia. Nie wiedzą, że co dzień na nowo muszą zawierać małżeństwo, aby [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jakże wielu młodych ludzi myśli sobie wychodząc z kościoła po ceremonii ślubu: &#8222;Nareszcie pobraliśmy się, cel został osiągnięty, wszystko się dokonało &#8211; teraz mamy pełne prawo do radości!&#8221;</p>
<p>Nie rozumieją, że wszystko się dopiero rozpoczyna, że stają nie u celu, lecz w punkcie wyjścia. Nie wiedzą, że co dzień na nowo muszą zawierać małżeństwo, aby rzeczywiście „stać się jednym”. Nie zdają sobie sprawy z tego, że bardzo prędko rozczarują siebie nawzajem, jeśli nie obdarzą się miłością zakotwiczoną w Bogu i przez Boga tylko &#8211; nieskończoną.</p>
<p>Gdy prowadzisz rozpędzony samochód, czy odważysz się puścić kierownicę i pedał gazu &#8211;&nbsp; &#8222;bo&nbsp; przecież już jedzie&#8217;?</p>
<p>Bez względu na to, jak długo trwa wasze małżeństwo, jeszcze nie jesteście i nie będziecie nigdy naprawdę całkowicie zjednoczeni. Trzeba wam pobierać się każdego dnia na nowo.</p>
<p>Zawrzeć małżeństwo to znaczy przyjąć się nawzajem i zjednoczyć na trzech stopniach istnienia: na poziomie spraw ciała, na płaszczyźnie życia uczuciowego i na płaszczyźnie duchowej. Nie próbuj grać roli anioła ani też zwierzęcia. Bądź człowiekiem!</p>
<p>Stół musi stać na swoich nogach, rower bez kół nie byłby rowerem, dach musi opierać się na ścianach domu, jeśli ma być pożyteczny. I ty musisz uwzględnić hierarchię wartości swojej istoty, w przeciwnym razie twoje małżeństwo nie będzie miało dobrych fundamentów i nie będzie zrównoważone. Jeśli puścisz wodze swojej miłości zmysłowej &#8211; nie możesz z niej uczynić daru dla kochanego człowieka. Jeśli to co cielesne, zmysłowe, nie będzie przepojone duchem, zwraca się zawsze ku sobie jak celowi, szuka tylko własnego zadowolenia. Jeśli chcesz kochać, musi twoje ciało być poddane duchowi, a w twojej duszy musi mieszkać Boża łaska.</p>
<p>Jedyny sens pocałunku to być znakiem miłości. W nim wyznajesz: &#8222;tęsknię za tym, by&nbsp; związać się z tobą, chcę być dla ciebie darem, chcę ci się powierzyć&#8221;. Seksualne oddanie się jest wtedy w pełni ludzkie, jeśli jest wolnym darem miłości, świadomym i dobrowolnie podjętym i otwartym dla obdarzenia się tym trzecim – dzieckiem. Ono w swej istocie wyklucza jako jedyny motyw egoistyczne nastawienie tylko na przyjemność.</p>
<p>Aby móc siebie darować, musisz się posiadać, musisz dysponować swoim ciałem, musisz rządzić swoim sercem, musisz panować swoim duchem. Nigdy nie będziesz mógł przestać zdobywać samego siebie, a to znaczy i darować się, a to znaczy właśnie kochać. Nigdy nie będzie kresu waszemu „zawieraniu małżeństwa”, waszemu pobieraniu się.</p>
<p>Nie jest łatwo nie zatrzymywać dla siebie niczego ze swego ciała, ze swego serca, ze swego ducha&#8230; Nie jest łatwo kochać naprawdę. Ale przecież macie całe wasze życie po to, by sobie wzajemnie pomagać w rozwoju miłości.</p>
<p>Odkąd natura ludzka została zraniona przez grzech, rządzi nią chęć posiadania, która popycha do tego, aby przywłaszczać sobie rzeczy i ludzi. Opiera się, gdy chcemy cokolwiek oddawać. Abyśmy się stali zdolni do miłości, niezbędna stała się nam łaska odkupienia. &nbsp;</p>
<p>Zawsze w jakimś zwrotnym punkcie twojej miłości pojawi się krzyż. Z tego krzyża wezwie cię Chrystus do zjednoczenia z sobą. Gdy uda ci się obumrzeć sobie, wstąpisz z Nim w Jego śmierć, a On zabierze cię w swoje Zmartwychwstanie. Wiele spotkasz w swym życiu ludzkich par idących ręka w rękę &#8211; bo ciała łatwo znajdują się nawzajem.</p>
<p>Znacznie rzadziej będziesz mógł spotkać takie, które kroczą przez życie związane sercem &#8211; bo o wiele trudniej jest zachować wzajemną czułość i serdeczność. Bardzo rzadko spotkasz parę ludzką, związaną najgłębiej &#8211; bo tylko niewielu umie osiągnąć małżeństwo dusz. Związane węzłem małżeńskim dusze ludzkie to te, które przeżywają wspólnie myśli, uczucia, wrażenia, wszystko czym życie darzy, wszystkie wahania, żale, plany, marzenia, radości, rozczarowania &#8211; całe wasze życie wewnętrzne i wasze dojrzewanie w najgłębszym zaufaniu. To dusze, które czerpią ze źródła „wody żywej” i umocnione tą łaską rozeznają swe decyzje umysłem prawym uformowanym na prawdzie Ewangelii i pełnienie woli Bożej jest dla nich normą najwyższą.</p>
<p>Zaślubione dusze kierujące się tą samą drogą służą braciom, razem spotkają Boga &#8211; na kształt dwu złożonych do modlitwy dłoni.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2029</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Święto Dziękczynienia</title>
		<link>https://catholicleaguepolonia.org/pl/family/dziekuje-ci-panie-swieto-dziekczynienia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Catholic League]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Nov 2019 13:40:45 +0000</pubDate>
				<guid isPermaLink="false">https://catholicleaguepolonia.org/?post_type=family&#038;p=2004</guid>

					<description><![CDATA[Święto Dziękczynienia ponownie nadchodzi. Większość z nas spędza to Święto przy stole z rodziną i bliskimi. Niektórzy z nas może już planują ten dzień. Niektórzy mogą czekać do ostatniej chwili. Ale to nie przygotowanie, jedzenie, albo nawet liczba osób, które zaprosimy do naszego domu, ma największe znaczenie. Dziękczynienie jest istotą tego dnia. Ale komu mamy [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Święto Dziękczynienia ponownie nadchodzi. Większość z nas spędza to Święto przy stole z rodziną i bliskimi. Niektórzy z nas może już planują ten dzień. Niektórzy mogą czekać do ostatniej chwili. Ale to nie przygotowanie, jedzenie, albo nawet liczba osób, które zaprosimy do naszego domu, ma największe znaczenie. Dziękczynienie jest istotą tego dnia. Ale komu mamy dziękować? Za co?</p>
<p>Mówienie „dziękuję” jest najłatwiejszym sposobem okazania wdzięczności. Prawdopodobnie mówimy to wiele razy każdego dnia, jeśli prawidłowo nauczyliśmy się naszych manier. Za każdym razem, gdy ktoś otwiera nam drzwi, podaje nam filiżankę kawy lub mówi „na zdrowie” &#8211; zwykle odpowiadamy „dziękuję”. Niektórzy z nas mówią to tak często, że stało się to codzienną rutyną. Te dwa proste słowa jednak wiele znaczą.</p>
<p>Wdzięczność jest bardzo ważna w naszym ludzkim życiu. Pokazuje, że zauważamy innych i ich troskę o nas, zarówno w małych, jak i dużych rzeczach. Okazanie wdzięczności jest sposobem pokazania, że ​​kochamy ich w zamian, że doceniamy okazaną nam miłość. Przyjaciele, rodzina, bliscy i wielu innych to często ludzie, którym dziękujemy i powinniśmy być wdzięczni. Ale co z podziękowaniem Temu, który dał nam tych cennych ludzi w naszym życiu?</p>
<p>Nasz Bóg jest dawcą wszystkich dobrych darów. On jest Najwyższym, który zapewnił nam wszystko, czego potrzebujemy, chociaż czasami możemy myśleć, że powinniśmy mieć więcej lub coś innego. Ale On wie najlepiej. Możemy nie rozumieć, dlaczego Bóg dał nam na przykład &#8211; trudną do słuchania ciotkę lub irytującego brata, ale Bóg ma cel we wszystkim. I dlaczego to się stało &#8211; może dowiemy się w tym życiu, może w następnym, ale nadal musimy dziękować naszemu Panu i ufać, że On czyni to wszystko dla naszego dobra. I właśnie dlatego musimy Mu podziękować.</p>
<p>Zastanówmy się kiedy ostatni raz dziękowaliśmy Bogu za swoją mamę? A za szefa? Albo za ostatnią osobę, do której powiedzieliśmy „dziękuję”? Wszyscy ci ludzie zostali umieszczeni w naszym życiu przez Boga, niezależnie czy ich lubimy, czy nie. Bóg dał nam tych ludzi, aby pomagali w taki czy inny sposób. Musimy być wdzięczni Bogu za każdego z nich, a jeśli będzie taka okazja &#8211; powinniśmy powiedzieć im również „dziękuję”!</p>
<p>Święto Dziękczynienia pozwala nam pamiętać, że Bóg jest ostatecznym projektantem naszego życia i daje nam ludzi, których potrzebujemy w życiu &nbsp;oraz czas, w którym ich potrzebujemy. Nie zapomnijmy podziękować za nich naszemu Panu i za Jego wielką Miłość do nas, bo On troszczy się o nas także za pośrednictwem rąk innych ludzi będących wokół nas.</p>
<p>Marta Sniezko</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2004</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Nowa Ewangelizacja – konieczność naszych czasów.</title>
		<link>https://catholicleaguepolonia.org/pl/family/nowa-ewangelizacja-koniecznosc-naszych-czasow/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Catholic League]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Nov 2019 13:40:03 +0000</pubDate>
				<guid isPermaLink="false">https://catholicleaguepolonia.org/?post_type=family&#038;p=1999</guid>

					<description><![CDATA[Kiedy po raz pierwszy czytałem książki ojca Emiliana Tardiffa, ks. Jose Prado Floresa i innych osób związanych z ruchem Ewangelizacji 2000, zastanawiałem się jaka jest podstawa tego potężnego dzieła ewangelizacji, które jest udziałem tych kapłanów. Dlaczego ich głoszenie Dobrej Nowiny jest tak często potwierdzane licznymi łaskami uzdrowień, a przede wszystkim ogromną przemianą wewnętrzną wielu ludzi, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy po raz pierwszy czytałem książki ojca Emiliana Tardiffa, ks. Jose Prado Floresa i innych osób związanych z ruchem Ewangelizacji 2000, zastanawiałem się jaka jest podstawa tego potężnego dzieła ewangelizacji, które jest udziałem tych kapłanów. Dlaczego ich głoszenie Dobrej Nowiny jest tak często potwierdzane licznymi łaskami uzdrowień, a przede wszystkim ogromną przemianą wewnętrzną wielu ludzi, oraz na czym polega ta różnica, że w naszych parafiach nie nawiązuje się albo przynajmniej tylko sporadycznie do tego typu nauczania jaki proponują kapłani i wszyscy zaangażowani w ruch odnowy Kościoła.</p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" src="https://catholicleaguepolonia.org/wp-content/uploads/2019/11/JPII-o-Ewangelizacji-copy-320x240.jpg" alt="" width="320" height="240" class="size-medium wp-image-2002 aligncenter"></p>
<p>Zrozumiałem to dopiero wtedy, gdy przyjrzałem się na czym polegać ma owa &#8222;Nowa Ewangelizacja&#8221;. Wielu z nas ciągle trwa w przeświadczeniu, że głoszenie Ewangelii polega na mniej lub więcej barwnym opowiadaniu historii o Jezusie. Ale to nie jest jedynie opowiadanie. Jezus to Osoba, w której &#8222;żyjemy, poruszamy się i jesteśmy&#8221;. Biskup Carlos Talavar podczas jednej ze swoich homilii tak powiedział na ten temat: „Ewangelizować, to nie znaczy jedynie mówić o Jezusie, nie pozwalając Mu działać w celu objawienia na tym świecie Swego zbawienia. Ewangelizować, o znaczy rozprzestrzeniać&nbsp;&nbsp; zbawczą&nbsp;&nbsp; działalność&nbsp; Jezusa. Światu nie wystarczy, że będziemy opowiadać o Jezusie. Potrzebuje zobaczyć Go jak działa. Inaczej w Niego nie uwierzy.”</p>
<p>Kto powinien to robić? Oczywiście wszyscy, którzy przyznają się do swej przynależności do Chrystusa, a zwłaszcza ci, którzy w Jego Imię nauczają. W dzisiejszym Kościele jednak spora część osób to te, które raczej należałoby nazwać praktykującymi aniżeli wierzącymi. Wobec tego wszyscy musimy się zapytać wprost &#8211; dlaczego brak w naszym nauczaniu tej mocy wiary, którą mieli apostołowie? Czy aby nie należy zmienić taktyki naszego nauczania?</p>
<p>Jak niewielu z nas rozumie, że Chrystus rozkazał nam pozyskiwać uczniów (dosłownie &#8222;Idźcie i czyńcie uczniów ze wszystkich narodów) Mt. 28.19. Bo niestety, można całe życie nauczać nie widząc, że głoszone słowa nie przemieniają słuchaczy w uczniów Chrystusa.</p>
<p>W Nowej Ewangelizacji potrzebna jest nowa strategia a raczej uzmysłowienie sobie wspólnego celu i jedności, o którą prosił w modlitwie arcykapłańskiej &#8222;Ojcze, aby stanowili jedno, aby świat uwierzył&#8221; (J.17,21)</p>
<p>Jedność stanowi więc nakaz, który musi stać ponad wieloma sprawami, a przede wszystkim ponad prestiżem osób. Zbyt wielu jednak z nas dba o tenże prestiż. Dla tych osób warto jest przypomnieć, że nawet Szymon Piotr nie był w stanie sam złowić ani jednej ryby, choć pracował całą noc, ale gdy zarzucił sieć na wezwanie Chrystusa nie mógł nawet udźwignąć jej ciężaru. A on był pierwszym Rybakiem! Zbyt wiele osób pragnie &#8222;łowić na własną rękę&#8221;, bardziej im zależy na tym jak &#8221;zwabić więcej nowych&#8221; do grupy, może pojedynczej parafii czy osoby, a nie zauważają, że gdy łowi się w Imię Chrystusa pojawi się inny problem &#8211; jak ciągnąć sieć, aby się nie zerwała! Należy ją ciągnąć razem, dokładnie jak uczynił to Piotr &#8211; zaprosił towarzyszy z drugiej łodzi do pomocy!</p>
<p>Kto jednak pragnie to robić sam na własną rękę, to grozi mu zerwanie sieci. A to oznacza puste parafie, martwotę i stagnację.</p>
<p>Na początku jednak musimy pamiętać, że Ewangelizacja, czyli &#8222;połów” nowych uczniów Chrystusa oznacza zrozumienie, że Ewangelia powinna dosięgnąć całego człowieka, to znaczy: duszy, ducha i ciała. Zauważyć można dwie drogi. Drogę paralityka &#8211; Bóg najpierw przebacza mu grzech, a następnie uzdrawia, oraz drogę niewidomego od urodzenia: najpierw go uzdrawia,&nbsp; a później przemienia&nbsp; wewnętrznie.</p>
<p>Najważniejsze jednak pozostaje zrozumienie tego, że chociaż Duch Święty może posłużyć się każdym, pierwszym &#8222;Ewangelizatorem&#8221; jest On Sam! On zaszczepia w nas Życie Boże. Ewangelizacja prowadzi nas do osobistego spotkania z Jezusem. Takie spotkanie następuje wtedy, gdy zrozumiemy, że nie przyswajamy sobie w nauce religii doktryny, ale uczymy się przebywać z ŻYJĄCĄ OSOBĄ!!! Podstawą chrześcijaństwa jest Jezus Chrystus, a wszystko inne budowane jest później, nawet jeżeli to będzie moralność, katecheza czy teologia. Niestety często w naszych nauczaniach zaczynamy od tego drugiego etapu, a nikt nie zauważa, że jest to jakby budowanie na piasku. Pierwszym powinno być skoncentrowanie naszych wysiłków na głoszeniu Jezusa jako Zbawiciela, Pana i Mesjasza &#8211; należy zacząć od Fundamentu.</p>
<p>Roman Harmata</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1999</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Nierozerwalność małżeństwa</title>
		<link>https://catholicleaguepolonia.org/pl/family/nierozerwalnosc-malzenstwa/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Catholic League]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Oct 2019 05:08:24 +0000</pubDate>
				<guid isPermaLink="false">https://catholicleaguepolonia.org/?post_type=family&#038;p=1976</guid>

					<description><![CDATA[Wstrząsające i pełne świętej powagi są słowa przysięgi małżeńskiej: &#8222;Ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci. Zwłaszcza te ostatnie słowa: &#8222;oraz ze cię nie opuszczę aż do śmierci. Słowa te wyrażają dozgonność i nierozerwalność związku małżeńskiego. Nierozerwalność ta nie jest wynalazkiem Kościoła, nie została przezeń wprowadzona i [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wstrząsające i pełne świętej powagi są słowa przysięgi małżeńskiej: &#8222;Ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci. Zwłaszcza te ostatnie słowa: &#8222;oraz ze cię nie opuszczę aż do śmierci. Słowa te wyrażają dozgonność i nierozerwalność związku małżeńskiego.<br />
Nierozerwalność ta nie jest wynalazkiem Kościoła, nie została przezeń wprowadzona i dlatego Kościół nie może z niej dyspensować i pozwolić swoim wiernym na rozwody. Nierozerwalność ma oparcie w wyraźnej woli Bożej skierowanej do małżonków na początku dziejów ludzkich: &#8222;Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swoją żoną tak ściśle, że stają się jakby jednym ciałem&#8221; (Rdz 2,24). Ale wola Boża na tym odcinku została z biegiem czasu wypaczona przez rozwody. Z rozwodami spotykamy się jako z faktem u różnych ludów pogańskich, a nawet w narodzie żydowskim. Rozwód trzeba ocenić jako wielkie zło społeczne. Jest on rozbiciem małżeństwa i rodziny. Lecz nie koniec na tym, gdyż często powoduje on rozbicie dalszych rodzin, do których wdzierają się rozwiedzeni. Rozwodnik i rozwódka nie zamierzają bowiem żyć samotnie. Skoro pierwsze małżeństwo ich zdaniem było nieudane, wobec tego chcę teraz niejako nadrobić straty, czepiają się byle kogo, aby znaleźć satysfakcję i móc powiedzieć sobie i innym: wreszcie jestem szczęśliwa, nareszcie dobraliśmy się!<br />
Są to złudzenia i pocieszanie się pięknymi słówkami. Jest to próba uspokojenia wyrzutów sumienia, które budzę się w człowieku po każdym grzechu ciężkim, a takim grzechem jest rozbicie własnego małżeństwa. Rozbicie małżeństw jest przyczyną nieszczęścia, tragedii dla wielu osób, zwłaszcza dla kobiet i dzieci. Nic dziwnego, że Chrystus Pan zapytany przez Apostołów, co sądzi o rozwodach żydowskich, odpowiada kategorycznie: Mojżesz pozwolił wprawdzie Żydom na rozwody, ale tylko ze względu na zatwardziałość ich serc. Następnie Chrystus przypomina pierwotną wolę Bożą co do nierozerwalności małżeństwa i dodaje: „co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela&#8221; (Mk 10,5 n.). W końcu oświadcza &#8222;Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo (Mk 10,11-12).<br />
Nierozerwalność małżeństwa niezależnie od tego, że jest wyraźną wolę Bożą, wynika jeszcze jasno z samej istoty małżeństwa. Małżeństwo jest bowiem ustanowione przez Boga dla podwójnego celu &#8211; zrodzenia i wychowania potomstwa oraz dla dobra i szczęścia samych małżonków, mężczyzny i kobiety. Chciałem wskazać na związek dobra małżonków z nierozerwalnością ich małżeństwa.<br />
Otóż dobro małżonków wymaga, aby ich małżeństwo było nierozerwalne, dozgonne. Małżeństwo jest bowiem normalnym powołaniem mężczyzny i kobiety. Stąd mężczyzna i kobieta czują do siebie naturalny, wrodzony pociąg, który przekształca się w miłość narzeczeńską, a później małżeńską. Mężczyzna i kobieta zdaję sobie sprawę, że tylko małżeństwo może uciszyć ich serca, rozwinąć ich dusze. Sam Bóg powiedział w Starym Testamencie stworzywszy naprzód mężczyznę: &#8222;Nie jest dobrze, aby mężczyzna był sam”. Mężczyzna i kobieta oddają więc sobie w małżeństwie nawzajem ciało i duszę, aby opanować swoje życie uczuciowe i uspokoić najgłębsze i groźne instynkty. Dusze mężczyzny i kobiety spotykają się ze sobą w jedynej na świecie miłości, aby się nawzajem wzbogacać właściwościami swojej natury męskiej i kobiecej. Mąż wnosi do domu męstwo i siłę woli, żona zaś więcej cierpliwości i delikatności. W rezultacie &#8211; mąż szlachetnieje i wzbogaca się cnotami żony, żona zaś umacnia się zaletami męża.<br />
Mając na uwadze wzajemny wpływ małżonków na siebie, mówimy niekiedy: patrz, jak on się zmieni, był takim pijaczyną, nie utrzymał grosza w kieszeni, chodzi zaniedbany i obdarty, a teraz &#8211; nie pije, zrobi się z niego elegancki człowiek, pracuje, oszczędza, ponieważ dostał dobrą, gospodarną kobietę i zrobiła z niego człowieka.<br />
Pisarzem cięgle popularnym we Włoszech jest Jan Papini (1881- 1956). Wychowany przez ojca niewierzącego, był bezbożnikiem i to wojującym, człowiekiem prowadzącym złe, niemoralne życie. Mając już prawie 40 lat poznał kobietę, z którą za wszelką cenę postanowił się ożenić. Była ona gorliwą, praktykującą katoliczką. Postawiła mu więc warunek: owszem, możemy się pobrać, ale musisz zmienić życie, nawrócić się, musisz się modlić i chodzić ze mnę do kościoła, zachowywać przykazania Boże. Papini przechodzi długą wewnętrzną walkę, lecz w końcu poddał się żądaniom swej przyszłej małżonki. Ożenił się z nią i, co więcej, prześcignął ją w pobożności i gorliwości religijnej. Jako pisarz opublikował wiele wspaniałych książek religijnych, m.in. „Dzieje Chrystusa”. Mówiono o nim, że nie nawrócili go księża, nie nawrócili go koledzy ani mądre książki, ale uczyniła to kobieta. Ona zrobiła z niego prawdziwego, bożego człowieka.<br />
Dotykamy tu właśnie zagadnienia wzajemnego wychowywania się w małżeństwie, wzajemnego wpływu na siebie żony i męża. Warunkiem jednak, aby mąż i żona mogli się wzajemnie wychowywać, musi być pewność, że jedno drugiego nie opuści aż do śmierci. Gdzie jej nie ma, tam nie ma całkowitego oddania się sobie, tam zawsze znajdzie się miejsce dla kogoś trzeciego, tam zaczyna się dzielić serce z kimś trzecim, tam zaczynają się budzić ciemne instynkty i namiętności oraz wmawianie sobie, żeśmy się nie dobrali. Wówczas droga do rozdarcia serca, do dwulicowości, do podwójnego życia stoi otworem. A małżeństwo zamiast być szkołą cnót chrześcijańskich &#8211; pobożności, miłości, cierpliwości i pracowitości &#8211; staje się źródłem rozdarcia i udręki wewnętrznej, ponieważ zachwiana została jedność i nierozerwalność małżeńska. Tylko miłość jednej żony i jednego męża, czyli mocne postanowienie dochowania sobie wierności aż do śmierci, może uczynić małżeństwo szkołę świętości i źródłem szczęścia dla małżonków.<br />
ks. Jan Hojnowski SCJ za NZ nr 58</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1976</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Trzeba być prorokiem</title>
		<link>https://catholicleaguepolonia.org/pl/family/trzeba-byc-prorokiem/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Catholic League]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Oct 2019 05:02:57 +0000</pubDate>
				<guid isPermaLink="false">https://catholicleaguepolonia.org/?post_type=family&#038;p=1971</guid>

					<description><![CDATA[Wszyscy jesteśmy powołani, by być prorokami! &#8211; Choć może brzmi to dla niektórych z nas dziwnie, to jednak być chrześcijaninem oznacza bycie prorokiem. Prorok wytrąca nas z odrętwienia i nie pozwala, aby Kościół i najbliżsi współwierzący pozostawali w martwocie. &#8211; To trudny zawód, bo potrzeba do niego umiejętności odkrywania tych szczególnych punktów, w których budowanie [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wszyscy jesteśmy powołani, by być prorokami! &#8211; Choć może brzmi to dla niektórych z nas dziwnie, to jednak być chrześcijaninem oznacza bycie prorokiem. Prorok wytrąca nas z odrętwienia i nie pozwala, aby Kościół i najbliżsi współwierzący pozostawali w martwocie.<br />
&#8211; To trudny zawód, bo potrzeba do niego umiejętności odkrywania tych szczególnych punktów, w których budowanie świata i otaczającej rzeczywistości zbiega się z nadchodzącym Królestwem. W ten sposób za pośrednictwem proroka Bóg wpływa na bieg wydarzeń, historię człowieka.<br />
Drogi Czytelniku przypatrujesz się może tym słowom z niedowierzaniem i powiesz, że prorocy już dzisiaj nie żyją, bo byli potrzebni dawniej &#8211; ale dziś we współczesnym świecie…?<br />
A jeżeli nawet istnieje jakiś prorok &#8211; to musi być istotą co najmniej dziwną &#8211; jakimś rodzajem „czarodzieja” , który przewiduje przyszłość. Takie jest potoczne rozumienie tego kim jest prorok. Prawda leży jednak gdzie indziej.<br />
Prorok doskonale odczytuje teraźniejszość! Ma poczucie miejsca, w którym żyje i wydarzeń historii. W tym wszystkim jednak potrafi zrozumieć głęboki sens Słowa Bożego i umieścić Je w historycznych okolicznościach. Ma być ich świadkiem i komentatorem powołanym przez Boga. Jego oko jest przenikliwe i rozszyfrowuje teraźniejszość, aby zrozumieć splot dziejów Królestwa Bożego z dziejami ludzkości. Dlatego aby zrozumieć nasze powołanie jako chrześcijan, musimy rozbić sporo powszechnych stereotypów i nieporozumień.<br />
Nie można prowadzić innych do Boga (nawet własnych dzieci), nie wiedząc na czym polega funkcja proroka. Zbyt wielu ludzi dzisiaj mówi o tym, że nie oczekuję niczego od życia, ale po prostu „chcemy być zwykłymi ludźmi&#8217; &#8211; i dodają nawet, że pragną tego &#8221;jako chrześcijanie”. W tym myśleniu tkwi niebezpieczeństwo, ponieważ taki chrześcijanin, który trudzi się nadaremnie w codziennej rzeczywistości i nie potrafi patrzeć rozumnie na wydarzenia życia i historii oraz nie umie pomagać innym, być im przewodnikiem ku Bogu &#8211; jest po prostu przeszkodą i kimś mało potrzebnym.<br />
Konstytucja Soborowa, &#8222;Lumen Grentium&#8221; mówi: że lud Boży uczestniczy w trzech atrybutach Chrystusa: kapłańskim, królewskim i prorockim! Lud Boży to nie jest abstrakcyjna nazwa, ale konkretni żywi ludzie. Dlaczego więc tak mało dzisiaj tego daru wśród chrześcijan? Wygląda, że przyczaił się w nas nabyty lęk aby nie wysuwać się poza przyjęty model zachowań.<br />
Prorok jednak to człowiek wolny. Nie potrzebujący dyplomacji, aby wypowiedzieć prawdę, ani nie zważający na czyjekolwiek interesy. Dzisiejsi chrześcijanie nie potrafią rozwijać tego charyzmatu i wykrzyczeć Bożej prawdy, ponieważ w momencie, gdy może chcieliby coś krzyknąć &#8211; znajdują kogoś, kto w otwarte usta włoży im coś do &#8222;przeżucia&#8221; z menu politycznej poprawności. I tak popadają w uzależnienie, miernotę, &#8222;letniość&#8221; ducha. Stąd kontrast między nimi a prawdziwym prorokiem, który często w oczach ludzi lękliwych i powierzchownych uważany jest za buntownika. Bunt proroka wypływa jednak z posłuszeństwa &#8211; sumieniu i Bogu. To posłuszeństwo wykuwa się jednak w wolności, miłości, kontemplacji i milczeniu. Ta droga wiedzie ku życiu i zbawieniu.</p>
<p>Roman Harmata</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1971</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
