Orędownik w chorobie, patron w miłości

1 lutego, 2017

Orędownik w chorobie, patron w miłości

/Niedziela – Wojciech Wielgoszewski/ Fot. Archiwum parafii, Szymon Głos

Walentynki! Co roku 14 lutego pojawiają się okolicznościowe kartki, upominki z czerwonym serduszkiem, emblematem uczucia, które tego dnia wyznają sobie zakochani. Kim był święty, z którego imienia wywodzi się nazwa tego obyczaju?
Jak postrzegali go nasi przodkowie?

Obraz Męczeństwo św. Walentegoz z kościoła Mariackiego w Chełmie; Św. Walenty z kościoła pw. św. Walentego w Toruniu

Święty Walenty był biskupem lub diakonem Terni we Włoszech (Umbria). Według tradycji wbrew woli cesarza, który zabraniał legionistom wstępować w związki małżeńskie, udzielał im ślubu, czym zaskarbił sobie wdzięczność narzeczonych. Gdy rozpoczęło się prześladowanie chrześcijan, został przewieziony do Rzymu, gdzie poddano go torturom, katowano kijami i ścięto 14 lutego 269 r. Przedtem przywrócił wzrok córce dozorcy więzienia, dzięki czemu mogła wyjść za mąż. Jego grób został otoczony kultem, a w średniowieczu licznie pielgrzymowano do zbudowanej nad nim bazyliki.

W krajach romańskich i anglosaskich obwołano go patronem zakochanych, a w niemieckojęzycznych, także w Polsce polecano jego wstawiennictwu osoby cierpiące na epilepsję (dlatego nazywaną chorobą św. Walentego) i choroby psychiczne. Ale nie tylko. „Pieśni pobożne (…) wymieniają go jako największego Patrona od wielkiej choroby, ale i (…) mówią, że pomaga jako np. od bolenia oczu, od kalectwa i zarazy; dla smutnych i opuszczonych jest także dobrym Patronem” – pisał w 1880 r. ks. Jakub Fankidejski.

 

Kim był św. Walenty? Jak postrzegali go nasi przodkowie?

Ołtarze św. Walentego

Jedyną w diecezji poświęconą wyłącznemu patronatowi św. Walentego jest parafia w Łążynie (dekanat Bierzgłowo). Wizerunek jej patrona widnieje na puszce na komunikanty z 1. poł. XVIII wieku wystawianej podczas odpustów oraz w Boże Narodzenie i na Wielkanoc. Od 1780 r. dzwon nazwany jego imieniem zaprasza do świątyni, w której znajduje się poświęcony mu boczny ołtarz. W diecezji toruńskiej ołtarze św. Walentego znajdują się m. in. w kościołach: pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Chełmnie, św. Katarzyny w Brodnicy i Łasinie, św. Jakuba w Kazanicach (dekanat Lubawa), św. Jana Chrzciciela w Pluskowęsach (dekanat Kowalewo), św. Marcina w Boleszynie, gdzie patronuje wsi parafialnej (dekanat Rybno), Wszystkich Świętych w Brzoziu (dekanat Brodnica), św. Tomasza w Nowym Mieście Lubawskim. Z dominikańskiej (nieistniejącej dziś) świątyni pw. św. Mikołaja pochodzi ołtarz w kościele pw. św. Jakuba w Toruniu przeniesiony tu w 1817 r. W chełmżyńskiej konkatedrze pw. Trójcy Świętej wizerunek św. Walentego przeniesiony w 1827 r. z dawnego kościoła parafialnego św. Mikołaja eksponowany jest w ołtarzu św. Jana Chrzciciela z 1777 r. Rzeźby barokowe z 1. poł. XIII wieku znajdują się – w golubskiej farze pw. św. Katarzyny i ołtarzu Niepokalanie Poczętej w kościele pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Kiełbasinie. 

Wyobrażenia świętego

Wyobrażenia artystyczne świętego męczennika są zróżnicowane. W chełmińskiej farze umieszczono je w XVII-wiecznych stallach i ołtarzu bocznym z 1775 r. Drugi obraz ukazuje etapy męczeństwa świętego z Terni – na pierwszym planie widać oprawcę z mieczem wzniesionym do ścięcia, na drugim – wymierzającego kijem chłostę. Miecz, atrybut męczeństwa, pojawia się w różnych konfiguracjach: na obrazach z Brzozia i Chełmży święty dotyka głowni miecza lewą ręką, a na płótnie toruńskim depcze ten znak zbrodni. Św. Walenty często jest przedstawiany jako uzdrowiciel. W Łasinie oglądamy realistycznie oddaną scenę przywracania wzroku młodej Rzymiance, w innych miejscach akt uzdrawiania z nieokreślonej choroby. Kapłan modli się nad chorym leżącym u jego stóp (płaskorzeźba w Nowym Mieście Lubawskim, rzeźba w Golubiu), błogosławi (płótno w Brodnicy) lub pochyla się z troską, jak na obrazach w Pluskowęsach i Kazanicach. Niekiedy oglądamy świętego w czasie czynności kapłańskich: przy ołtarzu (Toruń) czy jak okazuje wiernym Hostię św. (Chełmża).

Bliski ludziom

Przykładem czci dla św. Walentego była postawiona w 1. poł. XIII wieku kaplica nad jeziorem Niskie Brodno k. Brodnicy „łask i ślubów pełna, w której ludne uroczystości odprawiały się” (ks. Fankidejski), która nie przetrwała wojen szwedzkich. Podobny był los kaplicy ufundowanej przez bp. Jana Kuczborskiego w 1616 r. razem ze szpitalem dla ubogich w Fijewie pod Lubawą. W Brodnicy śladem kultu świętego jest XVIII-wieczny ołtarz w farze. W bliskich Lubawie Kazanicach wierni zanoszą połączone intencje mszalne do patronki pobliskiego sanktuarium Matki Bożej Lipskiej i św. Walentego, a wyleczeni m.in. z epilepsji składają wota przy jego obrazie.

W bazylice pw. św. Tomasza w Nowym Mieście Lubawskim, przy ołtarzu św. Walentego ufundowanym w 1725 r. przez proboszcza ks. Jana Ewertowskiego w inntecji dziękczynnej za ocalenie miasta przed epidemią cholery, w dniu świętego o godz. 8 jest odprawiana Msza św. z błogosławieństwem relikwiami oraz ich ucałowaniem. Umieszczone w XVII-wiecznym relikwiarzu, wystawiane także w uroczystość Wszystkich Świętych relikwie są jednymi z trzech w diecezji toruńskiej oprócz Chełmna i Łążyna. W tym drugim proboszcz ks. Jacek Kwiatkowski wprowadził w 1. piątki miesiąca przed Mszą św. o godz. 16 nabożeństwo do św. Walentego z litanią i ucałowaniem relikwii umieszczonych w XVIII-wiecznym krucyfiksie. W Chełmży też wystawiano relikwie podczas odpustu św. Walentego, dopóki nie przepadły w zawierusze wojennej. Odpust ten był nieprzerwanie przez wieki wielkim świętem dla parafii, np. w 1900 r. zgromadził 8 tys. wiernych, a w 1930 r. do Komunii św. przystąpiło 4 tys. osób. Zachował się też zwyczaj wypraszania u świętego wstawiennictwa o łaskę zdrowia. Wierni, modląc się, obchodzą ołtarz, zatrzymują się przy ołtarzu głównym i w kaplicy bł. Juty. Przy ołtarzu św. Walentego stawiają zapalone świece. Tradycyjnie Sumie przewodniczy biskup toruński z udziałem członków Kapituły Chełmżyńskiej.

Najstarszym relikwiarzem, z 1630 r., szczyci się Chełmno. Fragmenty kości czaszki świętego pierwotnie znajdujące się w kościele szpitalnym Świętego Ducha, zostały przeniesione do fary. W XVII i XVIII wieku uroczystości ku czci św. Walentego obchodzono niezwykle uroczyście 14 lutego i w Zesłanie Ducha Świętego, a ich uczestnikom udzielano odpustu zupełnego. W ciągu dwóch następnych stuleci „cześć cudownej relikwii wiele utraciła na zewnętrznej wystawności” (ks. Fankidejski).

Hymn o miłości

Od 14 lutego 2002 r. w kościele Mariackim w Chełmnie przy wystawionym relikwiarzu zaczęto odprawiać uroczyste Msze św. w intencji małżeństw połączone z odnowieniem przyrzeczeń ślubnych, gdyż świętego zaczęto ukazywać inaczej niż w wielowiekowej tradycji – jako patrona miłości narzeczeńskiej, małżeńskiej. Już po raz 15. zorganizowano Obchody Dnia Świętego Walentego „Walentynki Chełmińskie”. Uroczystościom religijnym towarzyszą koncerty, wystawy, konkursy, imprezy plenerowe (por. www.chdk.pl, „Głos z Torunia nr 7/2012).

Jeszcze przed dekadą w golubskiej farze pw. św. Katarzyny za proboszczowania ks. kan. Pawła Piesika w dniu św. Walentego stawiano figurę św. Walentego w kaplicy Najświętszego Serca Pana Jezusa, gdzie młodzież w czasie spotkań modlitewno-artystycznych przeplatała czytanie „Hymnu o miłości” (1 Kor 13, 1-13) fragmentami stu prac przysłanych na konkurs „Miłosny list do mojej sympatii”. Umieszczenie figury patrona zakochanych na tle serca Zbawiciela uświadamiało obecnym, czym jest prawdziwa, głęboka miłość.

W miejscowości Kiełp w parafii św. Barbary w Starogrodzie (dekanat chełmiński) stoi od 150 lat murowana kapliczka przydrożna z figurą św. Walentego postawiona przez mieszkańców, gdy okolicę nawiedziła epidemia cholery. Choroba ominęła kiełpian, ci zaś do tej pory wierzą, że święty chroni ich nie tylko przed zarazą, lecz także sprowadza do ich domów miłość małżeńską i rodzicielską. „Uważamy św. Walentego za patrona naszej wsi” – mówi sołtys Kiełpia Anna Baranowska. Przykład żywego, autentycznego kultu.